Iga Świątek poinformowała, że kończy współpracę ze swoim trenerem Wimem Fissettem. "Podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą" - napisała tenisistka w mediach społecznościowych.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Słynna polska tenisistka przekazała, że rozstaje się jedynie z trenerem - pozostali członkowie jej sztabu nadal będą pełnić swoje funkcje.
"Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego - zarówno zawodowo, jak i prywatnie" - napisała Iga Świątek. Jak podkreśliła, jest wdzięczna Fissetowi za wsparcie i wspólnie osiągnięte sukcesy - w tym spełnienie "jednego z największych sportowych marzeń".
"Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału" - zapowiedziała Polka.
"Iga, życzę ci szczęścia i sukcesów w przyszłości. Jestem pewien, że je osiągniesz" - napisał Wim Fissette, reagując na decyzję swojej dotychczasowej podopiecznej. Trener podziękował też polskiej społeczności fanów Igi Świątek za okazane wsparcie.
"Spotkałem wielu z was osobiście i doceniam waszą prawdziwą pasję do tego sportu" - podkreślił.
Iga Świątek współpracowała z Wimem Fissettem od października 2024 r. To on zastąpił w roli jej trenera Tomasza Wiktorowskiego.
Pod wodzą Belga Świątek odniosła w poprzednim sezonie jeden z największych sukcesów w karierze, wygrywając po raz pierwszy najbardziej prestiżowy turniej - Wimbledon.
Obecny sezon jest drugim z rzędu, gdy Iga Świątek w trzech pierwszych miesiącach roku nie wygrała żadnego turnieju, ale pierwszym od 2020 roku, gdy nie dotarła nawet do półfinału.
W tym roku zatrzymała się na ćwierćfinale Australian Open, przegrywając z najlepszą później w Melbourne Jeleną Rybakiną z Kazachstanu. W Dosze uległa mającej najlepszy czas za sobą Greczynce Marii Sakkari w ćwierćfinale, wycofała się z zawodów w Dubaju, a w Indian Wells w walce o półfinał wyeliminowała ją Ukrainka Elina Switolina. "Przełom" - w negatywnym znaczeniu tego słowa - nastąpił w Miami, gdzie przegrała mecz 2. rundy, a jej inauguracyjny, z Magdą Linette. Poprzednio udział w turnieju po premierowym pojedynku zakończyła w sierpniu 2021 r.


