Magda Linette zakończyła swój udział w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Miami na trzeciej rundzie. Polka przegrała z rozstawioną z numerem 31. Alexandrą Ealą z Filipin 3:6, 6:7 (2-7).

  • Informacje ze świata sportu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Niespodziewane zwycięstwo z Igą Świątek

Magda Linette w drugiej rundzie turnieju trzecią zawodniczkę świata i sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową, Igę Świątek. Po zaciętym pojedynku poznanianka triumfowała 1:6, 7:5, 6:3, co było jedną z większych sensacji tej edycji turnieju.

Spotkanie z Filipinką Linette rozpoczęła równie solidnie. Z czasem jednak 34-letnia Poznanianka zaczęła się mylić. W pierwszym secie popełniła 15 niewymuszonych błędów, wobec siedmiu rywalki. O porażce Linette w tej partii zdecydowało jedno przełamanie, które miało miejsce w ósmym gemie.

Pomogła przerwa

W drugim secie Polka została przełamana już w gemie otwarcia. Natomiast przy stanie 2:1 dla Eali, Linette skorzystała z przerwy medycznej. Fizjoterapeutka zajmowała się dolną częścią jej pleców. Zabiegi najwyraźniej przyniosły efekt, bo udało jej się odrobić stratę i doprowadzić do remisu 3:3.

O losach seta zadecydował tie-break, w którym Filipinka szybko zbudowała przewagę i pewnie zakończyła spotkanie, wykorzystując drugą piłkę meczową. Alexandra Eala potwierdziła swoją wysoką formę na kortach w Miami. Przed rokiem pokonała tu Igę Świątek w ćwierćfinale.

Alexandra Eala (Filipiny, 31) - Magda Linette (Polska) 6:3, 7:6 (7-2).