Prezydent Donald Trump powiedział w wywiadzie telefonicznym dla stacji Fox News, że Wielka Brytania i inne państwa przyślą okręty przeciwminowe do cieśniny Ormuz. Przyznał, że zawiódł się na państwach NATO, a sojusznicy "dopiero teraz" są gotowi pomóc Amerykanom w Zatoce Perskiej.
- Trump planuje stworzyć koalicję państw, które pomogą oczyścić cieśninę Ormuz.
- Prezydent USA wyraził rozczarowanie postawą NATO, twierdząc, że sojusznicy dopiero teraz zaczynają wspierać działania przeciw Iranowi.
- Pomimo niepowodzenia rozmów pokojowych z Iranem, Trump jest przekonany, że Teheran wróci do negocjacji.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Mamy teraz trałowce, mamy bardzo zaawansowane, podwodne trałowce, które są najnowsze i najlepsze, ale sprowadzamy też bardziej tradycyjne trałowce. I z tego co rozumiem, Wielka Brytania i kilka innych krajów wysyłają trałowce - powiedział Donald Trump w niedzielnym wywiadzie telefonicznym dla Fox News.
Trump powtórzył, że jest zawiedziony postawą NATO, dodając, że dopiero teraz sojusznicy są gotowi pomóc. Teraz chcą przyjechać i pomóc w cieśninie, a jej oczyszczenie nie zajmie dużo czasu - powiedział dziennikarce Fox News Marii Bartiromo.
Dlatego - argumentował Trump - należy zastanowić się nad istotą NATO ze względu na postawę sojuszników wobec wojny w Iranie. Musimy teraz ponownie przemyśleć NATO, bo nie byli z nami. I powiem ci - a mówię to od 25 lat - nie byli z nami i nie będą z nami - powiedział Trump.
Przywołał deklaracje brytyjskiego premiera Keira Starmera, że jego kraj może wysłać okręty po zakończeniu wojny, czy wezwania przedstawicieli Niemiec do zakończenia wojny oraz twierdzenia, że to nie Niemcy ją rozpoczęli.
On powiedział: "Nie zaczęliśmy tej wojny". Cóż, my nie zaczęliśmy wojny z Ukrainą, ale im pomogliśmy - oświadczył Trump w rozmowie Fox News.
Prezydent USA potwierdził także, że zablokuje cieśninę Ormuz. Wcześniej ogłosił to w poście na Truth Social, kilka godzin po zakończeniu rozmów pokojowych między USA a Iranem w Pakistanie.
Mimo fiaska sobotnich rozmów z Iranem, Trump wyraził w rozmowie z dziennikarką Fox News pewność, że Iran powróci do stołu negocjacyjnego, bo "nie ma żadnych kart". Podkreślił, że najważniejsze dla niego jest wykluczenie możliwości posiadania przez Iran broni jądrowej.
Oni nie odeszli od stołu negocjacyjnego. Przewiduję, że wrócą i dadzą nam wszystko, czego chcemy. I powiedziałem swoim ludziom: chcę wszystkiego. Nie chcę 90 proc., nie chcę 95 proc.. Powiedziałem im: chcę wszystkiego - zaznaczył.
Dodał później, że jeśli tak się nie stanie, zrealizuje swoje wcześniejsze groźby zniszczenia infrastruktury cywilnej kraju, w tym elektrowni, odsalarni wody, czy mostów.
Zmietliśmy cały ich kraj z powierzchni ziemi. W zasadzie jedyne, co nam pozostało, to woda, której zniszczenie byłoby bardzo katastrofalne. Nie chciałbym tego robić (...) ich elektrownie, które bardzo łatwo zaatakować. Możemy je zaatakować. Możemy doprowadzić do ich upadku, i to dosłownie, tak by nie mieli prądu przez 10 lat, bo budowa takich elektrowni zajmuje 10 lat i prawdopodobnie nigdy nie będą w stanie ich odbudować - mówił.
Mosty, to tak naprawdę jedyne, co nam jeszcze zostało. Jeszcze kilka fabryk rakietowych. Znamy każdą z nich, zrobimy to. Mamy jeszcze inne rzeczy - ciągnął.


