W niedzielę szwedzka straż przybrzeżna dokonała abordażu masowca "Hui Yuan", który płynął z Rosji. Ze statku zrzucono do morza ładunek węgla. Kapitan masowca przyznał się do popełnienia przestępstwa.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W niedzielę rano szwedzkie służby morskie podjęły zdecydowane działania wobec masowca "Hui Yuan" płynącego pod banderą Panamy - informuje serwis SVT. Jednostka, o długości 225 metrów, znajdowała się na wysokości portu Ystad, gdy na jej pokład weszli funkcjonariusze straży przybrzeżnej działający na zlecenie prokuratury. Statek odbywał rejs z rosyjskiego portu Ust-Ługa do Las Palmas w Hiszpanii.
Operacja była wynikiem wcześniejszych obserwacji prowadzonych z powietrza. Samoloty patrolowe monitorujące ruch na Bałtyku zidentyfikowały podejrzane działania załogi, co stało się bezpośrednią przyczyną nakazu zatrzymania jednostki i przeprowadzenia kontroli.
Śledztwo wykazało, że na pokładzie doszło do rażącego naruszenia przepisów dotyczących ochrony środowiska morskiego. Kapitan jednostki przyznał się do nielegalnego zrzutu pozostałości węgla bezpośrednio do morza. Tego typu odpady, powstające często podczas czyszczenia ładowni, stanowią poważne zagrożenie dla ekosystemu Bałtyku i zgodnie z prawem muszą być utylizowane w portach.
Kapitan statku przyznał się do winy. Został ukarany karą 50 stawek dziennych w wysokości 500 koron każda (łącznie 25 000 koron szwedzkich, czyli około 10 tys. zł.). Po zakończeniu czynności i opłaceniu grzywny jednostka mogła kontynuować rejs w kierunku Hiszpanii.
Niedzielna akcja to już kolejny przypadek od marca tego roku, kiedy szwedzkie służby decydują się na wejście na pokład statku handlowego na wodach terytorialnych w tym regionie. Jest to efekt nowej, bardziej proaktywnej strategii Szwecji, mającej na celu zwiększenie bezpieczeństwa morskiego oraz walkę z tzw. flotą cieni i jednostkami o niejasnym statusie prawnym.
"Działamy na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa morskiego i ochrony środowiska. W przypadku podejrzanego statku interweniujemy w zależności od panujących warunków" - przekazał Daniel Stenling, zastępca szefa departamentu operacyjnego straży przybrzeżnej, w komunikacie prasowym, cytowanym przez SVT.



