Rzadki bawół albinos z Bangladeszu, nazwany „Donald Trump” ze względu na charakterystyczną blond czuprynę, został ocalony przed rytualnym ubojem podczas Eid al-Adha. Decyzję o uratowaniu zwierzęcia podjęły władze po tym, jak zwierzę zyskało ogromną popularność w internecie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Blisko 700-kilogramowy bawół został już sprzedany na rytualny ubój, gdy władze Bangladeszu zdecydowały o interwencji. Jak poinformował agencję Reutera przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, powodem były względy bezpieczeństwa oraz niespotykane zainteresowanie społeczne, które pojawiło się tuż przed świętem Eid al-Adha.
Święto Ofiarowania to jedno z najważniejszych świąt muzułmańskich, obchodzone przez wyznawców islamu na całym świecie. Upamiętnia gotowość proroka Abrahama do złożenia w ofierze swojego syna na znak posłuszeństwa wobec Boga.
Minister Spraw Wewnętrznych Salahuddin Ahmed nakazał odstąpienie od uboju, zwrot pieniędzy kupującemu oraz przeniesienie zwierzęcia do narodowego zoo w Dhace.
Historia bawoła rozpoczęła się od sprzedaży zwierzęcia na świąteczny ubój. Jednak po tym, jak w sieci pojawiły się filmy z nietypowym bawołem o jasnej grzywce, na farmę zaczęły przybywać tłumy ciekawskich z całego kraju. Zwierzę zyskało przydomek "Donald Trump", nadany przez młodszego brata właściciela farmy, Ziauddina Mridhy, który dostrzegł podobieństwo do prezydenta USA.
Albinosy wśród bawołów są w Bangladeszu niezwykle rzadkie - większość bydła ma ciemne umaszczenie. To sprawiło, że zwierzę wyróżniało się podczas sezonu sprzedaży bydła na Eid al-Adha, jednak to właśnie internetowa sława i nietypowy przydomek prawdopodobnie uratowały mu życie.
Właściciel farmy podkreśla, że bawół jest wyjątkowo łagodny i wymaga szczególnej troski - częstego karmienia i regularnych kąpieli. Teraz, zamiast trafić na ofiarę, zamieszka w narodowym zoo w Dhace, gdzie będzie mógł cieszyć się spokojem i dalszym zainteresowaniem odwiedzających.



