​"W związku z nieprawdziwymi wypowiedziami dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim w sprawie zabiegu mojego syna, kierujemy sprawę do prokuratury" - oświadczył senator Koalicji Obywatelskiej Tomasz Lenz. W placówek trwa kontrola NFZ w związku z rzekomym przeprowadzeniem zabiegu bez niezbędnej dokumentacji.

  • Senator KO Tomasz Lenz zapowiedział skierowanie sprawy do prokuratury w związku z nieprawdziwymi wypowiedziami dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim dotyczącymi zabiegu medycznego jego syna.
  • W szpitalu trwa kontrola NFZ po doniesieniach o przeprowadzeniu zabiegu bez wymaganej dokumentacji.
  • Lenz i jego żona wydali wspólne oświadczenie, w którym podkreślili, że posiadają pełną dokumentację zabiegu, a także zgodę rodzica na jego wykonanie; dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski potwierdził, że zabieg odbył się z pominięciem procedur i bez dokumentacji w placówce.
  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Tomasz Lenz wydał w niedzielę wspólne oświadczenie z żoną, które zamieścił na jednej z platform społecznościowych. Dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu. Natomiast dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał. W związku z tym kierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim - powiedział Lenz.

Jego żona dodała, że nie pozostawią "tych kłamstw bez reakcji". Dosyć fali hejtu. Dosyć tej agresji. Postanowiliśmy dochodzić ochrony naszego dobrego imienia oraz bezpieczeństwa naszego małoletniego syna na drodze prawnej. Myślę, że każdy rodzić postąpiłby podobnie w naszej sytuacji - podkreśliła Anna Lenz.

Reakcja szpitala

PAP informowała w czwartek, że do aleksandrowskiego szpitala o udzielnie wyjaśnień i zajęcie stanowiska w sprawie wystąpiło Biuro Rzecznika Prawa Pacjenta, o czym agencję w czwartek poinformowało biuro prasowe RPP. Rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Barbara Nawrocka powiedziała natomiast, że w związku doniesieniami medialnymi we wtorek "NFZ podjął decyzję o natychmiastowym przeprowadzeniu kontroli w szpitalu w obszarze dostępności do świadczeń, a Oddział NFZ wystąpił do kierownictwa szpitala o pilne udzielenie wyjaśnień w sprawie".

Wirtualna Polska napisała we wtorek, że w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza. W artykule WP wskazano, że zabieg u członka rodziny polityka KO miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki. W udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć - jak informuje WP - ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.

Komentarz senatora

Do sprawy we wtorek, co przekazywała PAP, odniósł się senator Tomasz Lenz. 

"W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego" - napisał w oświadczeniu przekazanym mediom senator Lenz.

Dodał, że "nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg". 

"Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18.00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach" - napisał w oświadczeniu senator Lenz.

Kontrola NFZ w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim

Prezes, dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski w czwartek poinformował PAP, że w placówce komisja wewnętrzna pod jego przewodnictwem prowadzi postępowanie wyjaśniające. Niestety, potwierdzają się opisane przez Wirtualną Polskę informacje. Taki zabieg rzeczywiście miał miejsce, odbył się z pominięciem obowiązujących procedur, a w szpitalu nie ma dokumentacji zabiegu, która jest wymagana przez przepisy prawa - powiedział Trojanowski.

Postępowanie wyjaśniające w szpitalu powinno zakończyć w przyszłym tygodniu, we wtorek. Prezes zaznaczył, że w szpitalu równolegle prowadzone jest kontrola NFZ dotycząca m.in. udzielania świadczeń i kolejek oczekiwania na leczenie. Potwierdził też, że otrzymał wystąpienie Rzecznika Prawa Pacjenta dotyczące udzielenia wyjaśnień i zajęcie stanowiska w sprawie.

W niedzielnym oświadczeniu Lenz i jego żona podkreślili, że artykuł WP "uderzył nie w polityka, ale w rodzinę i dobro oraz poczucie bezpieczeństwa ich małoletniego syna". Mówili o fali hejtu i agresji. Senator Lenz wskazał, że w jego ocenie WP dopuściła się trzech kłamstw. Pierwszym nazwał doniesienia o tym, jakoby małoletnie dziecko zostało przyjęte bez kolejki. Wskazał, że w momencie przyjechania jego oraz syna do tej placówki żaden pacjent nie oczekiwał w kolejce na zabieg czy leczenie.

Kłamstwo drugie, to stwierdzenie, że nie było zgody na zabieg. Odbył się on za zgodą rodzica, ponieważ ja byłem obecny w szpitalu podczas zabiegu. Posiadam dokumentację, w której podpisałem zgodę na zabieg oraz podpisałem wypis ze szpitala w dniu 15 marca i otrzymałem te dokumenty. Kłamstwo trzecie jakoby zabieg odbył się bez dokumentacji. Posiadamy tę dokumentację wraz z opisem stanu fizycznego i psychicznego dziecka - mówił na nagraniu zamieszczonym w niedzielę polityk i prezentował tę opinię przed kamerą.

Dodał, że szpital sporządził 15 marca kopię tych dokumentów, na której on się podpisał i dostał te dokumenty.

Wiele z informacji na temat zabiegu przeprowadzonego w Powiatowym Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim u członka rodziny polityka KO jest nieprawdziwych - podkreślił w piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że po kontroli NFZ w placówce będzie wiadomo, kto w tej sprawie mówi prawdę.