"Szlag człowieka trafia, jak ciągle słyszy tylko o własnym ogródku kancelarii prezydenta. To nie jest pępek świata. Najważniejsze dla nas jest bezpieczeństwo - o to dbamy" - podkreślił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do zarzutów, że Kancelaria nie była poinformowana o planowanym podpisaniu przez rząd traktatu z Wielką Brytanią.

  • Spór wywołały słowa Marcina Przydacza, który stwierdził, że rząd nie konsultował z Pałacem Prezydenckim treści porozumienia.
  • Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował to, mówiąc, że chciałby, by "kancelaria prezydenta ucieszyła się choć raz z tego, że Polska jest bezpieczniejsza".
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii podpisali w środę w Londynie traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wyraził niezadowolone, że rząd nie konsultował się z ośrodkiem prezydenckim ws. traktatu z Wielką Brytanią. Jego zdaniem nie świadczy to o profesjonalizmie polskiego rządu.

O te zarzuty szef MON został zapytany przez dziennikarzy podczas briefingu w Ottawie, gdzie obecnie przebywa. Chciałbym, żeby chociaż raz kancelaria pana prezydenta ucieszyła się z tego, że Polska jest bezpieczniejsza - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Już nie powiem, że szlag człowieka trafia, jak ciągle słyszy tylko o własnym ogródku kancelarii prezydenta. To nie jest pępek świata. Najważniejsze dla nas jest bezpieczeństwo i o to dbamy. (...) Premier podpisuje umowę zwiększającą polskie bezpieczeństwo. Co się w tym może nie podobać? - dodał wicepremier.

Kosiniak-Kamysz o prezydencie Nawrockim: Nie zapisał się do drużyny

Kosiniak-Kamysz dodał, że "był już ktoś, kto wprowadził prezydenta na minę i nie podpisał on ustawy ws. SAFE".

Dziś bardzo żałuję, że nie będzie częścią drużyny, która modernizuje polską armię. Nie zapisał się do tej drużyny na własne życzenie. My chcieliśmy dać mu tę szansę. Niech dziś nie odrzuca drużyny, która bardzo skutecznie prowadzi politykę międzynarodową w Ameryce Północnej, w Europie, w Unii Europejskiej - powiedział szef MON.

W Wielkiej Brytanii premier Tusk z naszymi przedstawicielami podpisują strategiczne partnerstwo. Nie dlatego, że NATO nie działa, nie dlatego, że NATO jest za słabe, tylko dlatego, żeby relacje w ramach NATO i szybkość reakcji w krajach członkowskich była jeszcze większa. Chciałbym trochę radości w Pałacu Prezydenckim z tego tytułu, że Polska jest bezpieczniejsza - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Karol Nawrocki o traktacie: Nie powiem, co z nim zrobię

Na późniejszej konferencji prasowej o traktat polsko-brytyjski pytany był również przebywający z wizytą w Szwajcarii prezydent Karol Nawrocki. Polityk powiedział, że informacje na ten temat pozyskiwał wyłącznie "z opinii publicznej", "dzięki wielkiej uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów".

Na pytanie, czy zamierza ratyfikować traktat, odparł: Nie powiem oczywiście, co z nim zrobię, ponieważ muszę się zapoznać z tymi sprawami. Ale myślę, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i prezydenta o tym, że tego typu rozwiązania są przygotowywane. Ja oczywiście się zagłębię, zrobię wszystko, co będzie dobre dla bezpieczeństwa Polski i dla współpracy z naszymi sojusznikami - zaznaczył.

Aby traktat wszedł w życie, musi w obu krajach przejść procedurę ratyfikacji.