Sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta. Premier Pakistanu Shehbaz Sharif wezwał prezydenta USA Donalda Trumpa do przedłużenia ultimatum wobec Iranu o dwa tygodnie. Zaapelował też do władz w Teheranie o otwarcie cieśniny Ormuz na ten czas. Apel pojawił się tuż przed zapowiadanymi przez Trumpa zmasowanymi atakami na Iran.

  • Premier Pakistanu Shehbaz Sharif zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa o przedłużenie ultimatum wobec Iranu o dwa tygodnie.
  • Sharif wezwał także władze Iranu do czasowego otwarcia cieśniny Ormuz.
  • Apel pojawił się na kilka godzin przed możliwym zmasowanym atakiem USA na Iran.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

We wtorkowy wieczór premier Pakistanu Shehbaz Sharif wystosował pilny apel do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, prosząc o przedłużenie ultimatum wobec Iranu o kolejne dwa tygodnie. Jednocześnie zwrócił się do władz w Teheranie o otwarcie cieśniny Ormuz na ten czas, co miałoby umożliwić dalsze negocjacje i złagodzenie napięć w regionie.

W swoim wpisie w mediach społecznościowych Sharif podkreślił, że "dyplomatyczne wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania trwającej wojny na Bliskim Wschodzie przynoszą systematyczne i zdecydowane postępy i mogą w najbliższej przyszłości przełożyć się na realne rezultaty". Premier Pakistanu zaapelował również o dwutygodniowy rozejm, aby dać szansę na dyplomatyczne zakończenie konfliktu.

Odpowiedź USA i Iranu

Na propozycję Sharifa szybko zareagowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, informując, że prezydent Trump jest świadomy apelu i wkrótce zostanie udzielona oficjalna odpowiedź. Z kolei agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą irańskiego urzędnika, przekazała, że Teheran "pozytywnie rozpatruje" wniosek premiera Pakistanu.

Pakistan odgrywa obecnie istotną rolę mediatora w trwającym od 28 lutego konflikcie na Bliskim Wschodzie. Islamabad pośredniczy w rozmowach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, choć pojawiają się sprzeczne informacje na temat tego, czy komunikacja między Waszyngtonem a Teheranem nadal odbywa się za pośrednictwem Pakistanu lub innych państw.

Groźba zmasowanego ataku USA

W ostatnich dniach prezydent Trump wielokrotnie groził przeprowadzeniem zmasowanego ataku na irańską infrastrukturę, w tym na elektrownie, mosty i instalacje odsalania wody. Amerykański przywódca uzależnił rezygnację z ataku od spełnienia przez Iran warunków ultimatum, które obejmują m.in. zawarcie porozumienia w sprawie programu nuklearnego oraz otwarcie cieśniny Ormuz.

Trump kilkakrotnie przesuwał ostateczny termin ultimatum, jednak według ostatnich informacji, czas na spełnienie żądań USA upływa o godz. 2 w środę czasu polskiego. Władze Iranu zapowiedziały już, że w przypadku amerykańskiego ataku odpowiedzą zdecydowanym odwetem.