Francuskie władze zdecydowały o zakazie wjazdu dla Itamara Ben-Gwira, izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na opublikowane przez polityka nagranie, na którym widać brutalne i poniżające traktowanie aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud.
- Francja zakazuje wjazdu na swoje terytorium Itamarowi Ben-Gvirowi.
- Decyzja jest pokłosiem opublikowania przez polityka skandalicznego nagrania, na którym drwi z zatrzymanych aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Szef francuskiej dyplomacji, Jean-Noël Barrot, poinformował we wpisie na platformie X, że od soboty Itamar Ben-Gwir ma całkowity zakaz wstępu na terytorium Francji.
Decyzja ta zapadła kilka dni po opublikowaniu przez skrajnie prawicowego izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego skandalicznego nagrania, na którym uwieczniono moment zatrzymania aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud, próbującej przełamać blokadę morską i dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy.
Stało się to po tym, jak izraelska marynarka wojenna przechwyciła na wodach międzynarodowych około 50 statków z 430 aktywistami na pokładzie, w tym z Polski. Choć same działania operacyjne mające na celu powstrzymanie flotylli były spodziewane, to zachowanie Itamara Ben-Gwira wywołało powszechne potępienie.
Izraelski polityk, znany z radykalnych poglądów, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z wizyty w ośrodku zatrzymań w porcie Aszdod. Widać na nim, jak przechodzi obok klęczących z rękami związanymi za plecami aktywistów, wykrzykujących hasła "wolna Palestyna", oraz jak wymachuje dużą izraelską flagą i mówi po hebrajsku: "Witamy w Izraelu. My tu rządzimy".


