Izraelski minister obrony Israel Kac ujawnił kulisy decyzji o zabiciu ajatollaha Alego Chameneiego. Najwyższy przywódca Iranu miał zginąć w czerwcu, a atak przyspieszono z powodu protestów w tym kraju.

  • Władze Izraela już w listopadzie 2025 roku podjęły decyzję o zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.
  • Planowano, że operacja zostanie przeprowadzona w czerwcu 2026 roku, ale działania przyspieszono.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Chamenei zginął 28 lutego w pierwszej fali izraelsko-amerykańskich nalotów na Iran.

Kac powiedział, że już w listopadzie podczas zebrania "w bardzo wąskim gronie" premier Izraela Benjamin Netanjahu "wyznaczył cel w postaci wyeliminowania Chameneiego". Według wstępnego planu operacja miała zostać przeprowadzona mniej więcej w czerwcu 2026 roku.

Czego obawiał się Izrael?

Decyzja o przyspieszeniu działania zapadła mniej więcej w styczniu, gdy w Iranie wybuchły antyrządowe protesty, a izraelskie władze obawiały się, że pod presją reżim w Teheranie może dokonać ataku na Izrael i amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie - powiedział Kac.

Władze Izraela ogłosiły, że celem ataku na Iran jest wyeliminowanie "egzystencjalnego zagrożenia", jakim jest dla Izraela irański program nuklearny i program rozwoju pocisków balistycznych.

Atak na Iran

28 lutego USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w dniach lub tygodniach. 

W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne w innych krajach Bliskiego Wschodu.