Napięcie wokół Zatoki Perskiej rośnie. Irańska Rada Obrony ostrzegła, że w przypadku amerykańskiego desantu na wybrzeże lub wyspy, cała Zatoka Perska zostanie zaminowana. To odpowiedź na sobotnią groźbę prezydenta USA Donalda Trumpa, który zapowiedział działania, jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin. Iran blokuje tę strategiczną trasę od początku trwającego konfliktu.

  • Rada Obrony Iranu ostrzegła, że w przypadku amerykańskiego desantu cała Zatoka Perska zostanie zaminowana.
  • Prezydent USA Donald Trump dał Iranowi 48 godzin na otwarcie cieśniny Ormuz, grożąc "zniszczeniem" irańskiej infrastruktury energetycznej.  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

"Każda próba ataku wroga na irańskie wybrzeże lub wyspy (...) doprowadzi do zaminowania wszystkich szlaków w Zatoce Perskiej i wzdłuż wybrzeży" - napisano w oświadczeniu Rady Obrony Iranu, która koordynuje strategiczne decyzje militarne.

Amerykański desant?

Stany Zjednoczone starają się ponownie otworzyć cieśninę Ormuz dla dostaw surowców energetycznych. Przez cieśninę transportowana była jedna piąta światowej ropy naftowej, skroplony gaz oraz inne surowce. Obecnie przez cieśninę przepływa niewiele statków, choć Iran twierdzi, że pozostaje ona otwarta, ale nie dla USA, Izraela i ich sojuszników.

Amerykańska piechota morska mogłaby dokonać desantu, aby zająć wyspy lub terytorium Iranu i wesprzeć misję otwarcia cieśniny - zauważyła agencja AP. Izrael zasugerował również, że jego siły lądowe mogłyby wziąć udział w wojnie.

Płynące z Teheranu sygnały są częścią serii gróźb kierowanych w ciągu weekendu przez obie strony wojny. Trump napisał w mediach społecznościowych, że jeśli Iran nie otworzy dla wszystkich statków strategicznego szlaku wodnego, Stany Zjednoczone "zniszczą" infrastrukturę energetyczną Iranu. 48-godzinny termin na otwarcie cieśniny upływa w nocy z poniedziałku na wtorek.

Teheran: Zrobimy to

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył w poniedziałek, że jeśli Stany Zjednoczone zaatakują irańską infrastrukturę energetyczną, Teheran odpowie atakiem na elektrownie w regionie dostarczające prąd do amerykańskich baz, "a także na infrastrukturę gospodarczą, przemysłową i energetyczną, w której Amerykanie mają udziały". "Nie wątpcie, że to zrobimy" - napisał IRGC. "Jedyną możliwością dla państw niebędących wrogami, aby przejść przez cieśninę Ormuz, jest koordynacja z Iranem" - dodano.

Agencja Fars opublikowała listę obiektów, które Iran mógłby zaatakować. Znalazły się na niej zakłady odsalania wody oraz elektrownia jądrowa Baraka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w pobliżu granicy z Arabią Saudyjską.

Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf powiedział, że w razie ataku Iran uzna za uzasadnione cele kluczową infrastrukturę w całym regionie, w tym zakłady energetyczne i odsalania wody, kluczowe dla zaopatrzenia w wodę pitną w krajach Zatoki Perskiej.

Były irański parlamentarzysta Ali Motahari powiedział w rozmowie z państwowymi mediami, że 48-godzinne ultimatum Trumpa dotyczące cieśniny Ormuz może być "pewnego rodzaju oszustwem" mającym na celu usprawiedliwienie działań przeciwko strategicznym miejscom. Faktycznym celem amerykańskiego prezydenta miałaby być "okupacja czterech wysp, w tym kluczowej Chark" - oświadczył. Zapewnił też, że w takim przypadku "wróg poniesie ciężkie straty". Przez wyspę Chark przechodzi 90 proc. irańskiego eksportu ropy naftowej.