Europoseł Grzegorz Braun stawił się w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, gdzie miał usłyszeć zarzuty dotyczące głośnego incydentu w szpitalu w Oleśnicy. Sprawa dotyczy m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarki, naruszenia jej nietykalności cielesnej oraz znieważenia. Śledczy jednak nie zdołali mu postawić zarzutów, bo Braun - jak podaje Radio Wrocław - "opuścił gabinet prokuratora".
- Nie tylko polityka. Informacje ze świata sportu, gospodarki i kultury znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Wrocławska prokuratura już trzy razy wzywała na przesłuchanie Brauna i podejmowała próbę ogłoszenia mu zarzutów. Lider Konfederacji Korony Polskiej składał wnioski o wyłączenie prowadzących śledztwo prokuratorów albo przedstawiał usprawiedliwienie nieobecności.
Pod koniec kwietnia rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Damian Pownuk poinformował, że wrocławscy śledczy opracowali wniosek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Brauna do siedziby Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Wniosek został przekazany do Prokuratora Generalnego za pośrednictwem Prokuratury Krajowej, celem nadania mu biegu - poinformował wówczas prok. Pownuk.
Prokurator Pownuk powiedział, że wniosek nie został przekazany jeszcze do przewodniczącej PE, a Prokuratura Krajowa poleciła wrocławskim śledczym, aby podjęli czwartą próbę ogłoszenia Braunowi zarzutów.
Dziś Braun stawił się w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Prokurator chciał przesłuchać lidera Konfederacji Korony Polskiej i ogłosić mu zarzuty.
W trakcie ogłaszania mu zarzutów pan Grzegorz Braun opuścił gabinet prokuratora i złożył wnioski o wyłączenie referenta i przekazania sprawy Prokuraturze Regionalnej - powiedział dziennikarzom rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Damian Pownuk.
Pełnomocniczka Grzegorza Brauna mec. Magdalena Majkowska po wyjściu z wrocławskiej prokuratury poinformowała, że złożyła wniosek o zmianę jednostki prowadzącej śledztwo, w którym Braun ma usłyszeć zarzuty.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie może bezstronnie prowadzić tego postępowania - twierdziła Majkowska. Mecenas powiedziała, że wrocławska prokuratura "złamała zasadę domniemania niewinności".
W związku z nagonką polityczną i naruszeniem dóbr osobistych pana posła Brauna, pan poseł skierował pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, przeciwko Skarbowi Państwa - powiedziała Majkowska podnosząc, że oznacza to, że wrocławska prokuratura zostanie zaangażowane w postępowanie cywilne. Dlatego śledztwo w sprawie oleśnickiej powinno zostać przekazane do innej prokuratury - dodała mecenas.
Prok. Pownuk powiedział dziennikarzom, że nic nie wie o pozwie złożonym przez Brauna. Pozew miał zostać złożony do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 roku wtargnął do szpitala w Oleśnicy i według śledczych próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Polityk twierdził, że dokonywał obywatelskiego zatrzymania.
Lekarka relacjonowała, że Braun "wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym".
Prokuratura zarzuca Braunowi bezprawne pozbawienie wolności lekarki, naruszenie jej nietykalności cielesnej, znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych oraz pomówienie jej o działania podważające zaufanie do zawodu lekarza.
To nie jedyne zarzuty, jakie ma usłyszeć polityk. Prokuratura prowadzi również postępowanie dotyczące zniszczenia plakatów w marcu 2025 roku w Opolu oraz namawiania do popełniania przestępstw w programie internetowym z grudnia 2023 roku.
W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę w sprawie wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie C. oraz czterem innym osobom. Marta C. odpowie za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas "obywatelskiego zatrzymania" dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.
10 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarkę Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży.
Według prokuratury przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały "znamion czynu zabronionego".


