Naukowcy zidentyfikowali wyjątkową cząsteczkę w krwi pytona, która skutecznie ogranicza apetyt u otyłych myszy. Odkrycie może utorować drogę do powstania nowej klasy leków na otyłość, działających bez niepożądanych skutków ubocznych znanych z obecnych terapii.
- Naukowcy odkryli cząsteczkę pTOS w krwi pytona, która hamuje apetyt u otyłych myszy.
- Cząsteczka ta działa inaczej niż obecne leki na otyłość, nie powodując typowych skutków ubocznych.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Pytony birmańskie to jedne z największych węży świata, osiągające nawet 5 metrów długości i wagę do 100 kilogramów. Ich niezwykła zdolność do przetrwania długich okresów bez jedzenia od dawna fascynuje naukowców. W naturalnych warunkach potrafią połknąć zdobycz równą własnej masie ciała, a następnie przez wiele miesięcy nie przyjmować żadnego pokarmu, nie wykazując przy tym negatywnych skutków zdrowotnych.
Po obfitym posiłku pytony doświadczają gwałtownego przyspieszenia metabolizmu - nawet 4000 razy. Co więcej, ich serce powiększa się o 25 proc. Te ekstremalne zmiany fizjologiczne umożliwiają im strawienie ogromnych ilości pokarmu i przetrwanie długich okresów głodu.
Zespół naukowców postanowił przyjrzeć się bliżej temu niezwykłemu zjawisku. Badacze przeanalizowali krew młodych pytonów birmańskich przed i po posiłku, który stanowił aż 25 proc. masy ich ciała. W trakcie badań zidentyfikowano ponad 200 cząsteczek, których poziom we krwi znacząco wzrastał po jedzeniu. Stężenie jednej z nich, oznaczonej jako pTOS, zwiększało się ponad 1000-krotnie.
pTOS to metabolit produkowany przez bakterie jelitowe pytonów. Śladowe ilości tej cząsteczki występują także w ludzkim moczu. Naukowcy zastanawiali się, czy pTOS może być odpowiedzialny za unikalne zmiany fizjologiczne obserwowane u pytonów po posiłku, w tym powiększenie serca.
Aby sprawdzić działanie pTOS, naukowcy podali tę cząsteczkę otyłym myszom laboratoryjnym. U gryzoni nie zaobserwowano wyraźnego wpływu na wydatek energetyczny ani wielkość narządów. Ale badacze dostrzegli coś innego. pTos regulował apetyt i zachowania żywieniowe myszy.
Gryzonie, którym podano cząsteczkę, jadły znacznie mniej niż zwierzęta z grupy kontrolnej. Po 28 dniach eksperymentu myszy te straciły 9 proc. masy ciała.
Mechanizm działania tej cząsteczki różni się od obecnie stosowanych leków na otyłość, takich jak preparaty z grupy GLP-1 (np. Wegovy). Leki te spowalniają opróżnianie żołądka, co daje uczucie sytości, ale często powodują nieprzyjemne skutki uboczne, takie jak nudności, zaparcia czy bóle brzucha.
pTOS działa inaczej - oddziałuje bezpośrednio na podwzgórze, czyli obszar mózgu odpowiedzialny za regulację apetytu. Dzięki temu nie wywołuje typowych dla leków GLP-1 dolegliwości.
Odkrycie naukowców otwiera nowe perspektywy w leczeniu otyłości. Według badaczy pTOS może stać się podstawą do opracowania nowej klasy leków, które skutecznie ograniczają apetyt, nie powodując przy tym uciążliwych skutków ubocznych.
Eksperci podkreślają jednak, że przed wprowadzeniem terapii do praktyki klinicznej konieczne są dalsze badania. Ponieważ pTOS występuje naturalnie również u ludzi, istnieje szansa, że będzie on bezpieczny dla pacjentów.


