Aktywiści, którzy zostali zwolnieni z izraelskiego aresztu, byli źle traktowani, doświadczyli nadużyć - poinformowali w piątek organizatorzy Globalnej Flotylli Sumud. Część osób trafiło do szpitali z obrażeniami, a co najmniej 15 zgłosiło napaści seksualne, w tym gwałt.

  • Aktywiści z Globalnej Flotylli Sumud opisują brutalne traktowanie w izraelskim areszcie - m.in. napaści seksualne, pobicia.
  • Wielu z zatrzymanych ma poważne obrażenia, w tym złamania kości, a niektórzy zostali hospitalizowani po zwolnieniu.
  • Izrael kategorycznie zaprzecza zarzutom.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Zatrzymani przez Izrael aktywiści, w skład których weszli też obywatele Unii Europejskiej, w tym Polacy, zostali deportowani i w czwartek przybyli do Turcji. W rozmowie z mediami opisywali złe traktowanie i nadużycia, jakich doświadczyli podczas pobytu w izraelskim areszcie.

"Co najmniej 15 przypadków napaści seksualnych, w tym gwałt. Postrzelenia gumowymi kulami z bliskiej odległości. Dziesiątki osób ze złamaniami kości" - wyliczali organizatorzy Globalnej Flotylli Sumud we wpisie na Telegramie.

"Podczas gdy oczy całego świata zwrócone są na cierpienie uczestników flotylli, nie możemy nie podkreślić tego, że jest to zaledwie fragment okrucieństwa, jakiego Izrael codziennie dopuszcza się wobec palestyńskich zakładników" - czytamy dalej.

Rozebrani, rzuceni na ziemię, skopani

Luca Poggi, włoski ekonomista, jeden z zatrzymanych na pokładzie flotylli, powiedział dziennikarzowi agencji Reutera po przybyciu do Rzymu: "Zostaliśmy rozebrani, rzuceni na ziemię, skopani. Wielu z nas zostało potraktowanych paralizatorami, niektórzy padli ofiarą napaści seksualnej, a niektórym odmówiono dostępu do prawnika".

Prokuratura w Rzymie prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych przestępstw: porwania, tortur i napaści na tle seksualnym. W najbliższych dniach wysłucha zeznań aktywistów, którzy powrócili do Włoch - poinformowało źródło agencji Reutera.

MSZ Niemiec poinformowało z kolei, że urzędnicy konsularni, którzy spotkali się z niemieckimi aktywistami po ich przybyciu do Stambułu, stwierdziło, że wielu z uwolnionych odniosło obrażenia w czasie izraelskiego aresztu.

Sabrina Charik, która pomogła zorganizować powrót 37 obywateli francuskich z flotylli, poinformowała, że pięcioro spośród nich zostało hospitalizowanych w Turcji, m.in. z powodu złamań żeber lub kości. 

Niektórzy złożyli szczegółowe relacje z oskarżeniami o przemoc seksualną, w tym o gwałt - dodała Charik.

W mediach społecznościowych można obejrzeć film pokazujący obywatela Francji Adriena Jouena. Na nagraniu widać liczne siniaki na plecach i przedramionach mężczyzny.

Izrael zaprzecza

Tymczasem Izrael wszystkiemu zaprzecza. "Podniesione zarzuty są fałszywe i nie mają żadnego oparcia w faktach" - przekazał w oświadczeniu rzecznik izraelskiej służby więziennej. "Wszyscy więźniowie i osoby zatrzymane są przetrzymywani zgodnie z prawem, z pełnym poszanowaniem ich podstawowych praw i pod nadzorem profesjonalnego i przeszkolonego personelu więziennego" - czytamy w oświadczeniu.

Jednak rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni przyznał w piątek, że traktowanie zatrzymanych przez Izrael aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud było poniżające i niewłaściwe. 

Część państw członkowskich wezwała do zawieszenia umowy stowarzyszeniowej z Izraelem. 

Rzecznik przyznał, że kwestia nałożenia ewentualnych sankcji na Izrael zostanie prawdopodobnie poruszona w przyszłym tygodniu na nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE tzw. Gymnich, które odbędzie się na Cyprze. Dodał jednak, że jest to spotkanie nieformalne, co oznacza, że nie zapadną na nim żadne wiążące decyzje.

Z pomocą dla Gazy

Globalna Flotylla Sumud z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy wyruszyła w swój rejs z Barcelony 12 kwietnia. Po drodze dołączały do niej kolejne jednostki. W ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły 50 jednostek wchodzących w skład konwoju; znajdowało się na nich 428 osób, wśród nich obywatele Polski.

Pierwsza flotylla, w której wzięło udział prawie 500 osób z 40 krajów świata, w tym Polski, wyruszyła do Strefy Gazy we wrześniu 2025 r. Tamta flotylla również zatrzymana została przez izraelską marynarkę wojenną. Aktywistów ujęto, a potem deportowano.