Szokujące zachowanie izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira wywołało falę międzynarodowego oburzenia. Szef resortu opublikował nagranie, na którym drwi z zatrzymanych aktywistów, próbujących dostarczyć pomoc humanitarną do Gazy. Jego działania potępiły m.in. Wielka Brytania, Francja, Włochy, Kanada i USA, a także premier Izraela Benjamin Netanjahu.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W poniedziałek rano izraelscy komandosi przechwycili flotyllę Global Sumud Flotilla, która wyruszyła z Turcji z symboliczną pomocą dla mieszkańców Gazy. Aktywiści zostali zatrzymani na wodach międzynarodowych, około 250 mil morskich od wybrzeża Strefy Gazy. Organizatorzy flotylli oskarżyli Izrael o "nielegalną agresję na pełnym morzu", twierdząc, że komandosi użyli wobec nich siły.
Wśród uczestników byli aktywiści z ponad 40 krajów, w tym z Polski.
Itamar Ben-Gwir, znany z radykalnych poglądów, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z wizyty w ośrodku zatrzymań w porcie Aszdod. Widać na nim, jak przechodzi obok klęczących z rękami związanymi za plecami aktywistów, wykrzykujących hasła "wolna Palestyna", oraz jak wymachuje dużą izraelską flagą i mówi po hebrajsku: "Witamy w Izraelu. My tu rządzimy".
Jego zachowanie spotkało się z ostrą krytyką ze strony władz Włoch, Francji, Kanady, Holandii, Belgii i Hiszpanii, które wezwały izraelskich ambasadorów do złożenia wyjaśnień. Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała takie traktowanie "nie do przyjęcia" i domagała się przeprosin. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot wyraził "oburzenie" i zażądał natychmiastowego uwolnienia obywateli Francji. Podobne stanowisko zajęły Kanada i Wielka Brytania.
Nagranie potępił również premier Izraela Benjamin Netanjahu, podkreślając, że sposób, w jaki minister Ben-Gwir potraktował aktywistów, "nie jest zgodny z wartościami i normami Izraela". Dodał, że polecił służbom jak najszybszą deportację zatrzymanych. Rzadko spotykaną krytykę wobec ministra wyraził także izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar.
Amerykański ambasador w Izraelu Mike Huckabee określił w środę działania izraelskiego ministra jako "haniebne".


