Przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator w rozmowach z USA, Mohammad Bagher Ghalibaf, ostrzega przed nową odsłoną wojny. "Posunięcia wroga, zarówno jawne, jak i tajne, pokazują, że pomimo presji ekonomicznej i politycznej, nie porzucił on swoich celów militarnych i dąży do rozpoczęcia nowej wojny" – stwierdził Ghalibaf w nagraniu opublikowanym na platformie Telegram.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Polityk podkreślił, że "ścisłe monitorowanie sytuacji w Stanach Zjednoczonych wzmacnia prawdopodobieństwo, że wciąż liczą na kapitulację narodu irańskiego". Dodał także, że armia Iranu wykorzystała czas zawieszenia broni na odbudowę swojej siły militarnej.
Zawieszenie broni, które obowiązuje od 8 kwietnia, miało przynieść nadzieję na trwały pokój. Jednak rozmowy utknęły w martwym punkcie, a obie strony konsekwentnie odrzucają wzajemne propozycje porozumienia. Główne spory dotyczą kwestii nuklearnych oraz kontroli nad cieśniną Ormuz - kluczowym szlakiem transportowym dla światowego rynku paliw.
Stany Zjednoczone stanowczo sprzeciwiają się dalszemu rozwojowi irańskiego programu jądrowego. Teheran zapewnia, że jego działania mają charakter pokojowy, jednak według niezależnych źródeł Iran zgromadził już około 440 kg uranu wzbogaconego do poziomu przekraczającego zastosowania cywilne.
Amerykańsko-izraelskie bombardowania Iranu rozpoczęły się 28 lutego. W odpowiedzi Teheran faktycznie zamknął cieśninę Ormuz, przez którą przed wybuchem konfliktu przepływała znaczna część światowych dostaw ropy, gazu i produktów petrochemicznych. Efektem tych działań jest gwałtowny wzrost cen paliw i poważne konsekwencje dla globalnej gospodarki.
Obecnie Iran blokuje wyjście statków z Zatoki Perskiej, uniemożliwiając eksport surowców z innych krajów regionu. Z kolei siły amerykańskie zatrzymują statki zmierzające do irańskich portów, skutecznie blokując eksport irańskiej ropy i gazu.


