Według dziennika "The Times" społeczność wywiadowcza dysponuje raportem, potwierdzającym, że najwyższy duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ma przygotowany plan B, zakładający ucieczkę do Moskwy. Chamenei ma uciec w otoczeniu najbliższej świty, jeśli służbom bezpieczeństwa kraju nie uda się stłumić protestów w Iranie. Sytuacji duchowego przywódcy nie poprawia fakt, że po błyskawicznej interwencji amerykańskiej w Wenezueli, Waszyngton coraz uważniej przygląda się sytuacji na Bliskim Wschodzie.

  • Ajatollah Ali Chamenei ma przygotowany plan B na wypadek, gdyby protesty w Iranie wymknęły się spod kontroli. 
  • Plan ucieczki wzorowany jest na ewakuacji Baszara Al-Assada z Syrii i zakłada wylot do Moskwy. 
  • Chamenei dysponuje ogromnym majątkiem. Protesty w Iranie trwają od dziewięciu dni, wywołane są kryzysem gospodarczym, a sytuacja jest napięta - doszło do starć, ofiar śmiertelnych i ataków na szpitale. 
  • Władze Iranu obwiniają Izrael i USA o podsycanie niepokojów, a USA, deklarują wsparcie dla protestujących.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Tzw. plan B przeznaczony jest dla najwyższego duchowego przywódcy i jego najbliższej świty, około 20 współpracowników i rodziny, w tym następcy - Mojtaby Chameneiego. Plan ma zostać uruchomiony w momencie, gdy irańskie służby bezpieczeństwa przestaną radzić sobie z protestującymi w kraju. Kiedy wojsko zacznie dezerterować lub przechodzić na stronę protestujących, Chamenei ma być w drodze do Moskwy.

Według Beni Sabtiego, byłego pracownika izraelskiego wywiadu, cytowanego przez "The Times", Chamenei musi uciekać do Rosji, ponieważ "nie ma dla niego innego miejsca".

Plan ucieczki ma opierać się na podobnych założeniach, na których bazowano przy ewakuowaniu z Syrii Baszara Al-Assada, który opuścił Damaszek i odleciał do Rosji tuż przed tym, gdy siły rebelianckie zajęły stolicę kraju.

"Zaplanowano trasę ucieczki z Teheranu, gdyby zaszła taka potrzeba". Plan zakłada "zgromadzenie aktywów, nieruchomości za granicą i gotówki, aby ułatwić sobie bezpieczną podróż" - przekazało brytyjskiemu dziennikowi źródło w wywiadzie.

Chamenei dysponuje potężną siecią aktywów, obejmujących głównie własności, należące do organizacji Setad - parapaństwowego tworu, obracającego tysiącami nieruchomości skonfiskowanych po rewolucji islamskiej z 1979 roku. Według śledztwa agencji Reutera z 2013 roku oszacowano, że łączna wartość aktywów wynosi 95 miliardów dolarów, wliczając w to nieruchomości i firmy, wszystkie będące pod kontrolą Chameneiego.

Ten ostatni uznawany jest w ocenie wywiadowczej za przywódcę "paranoicznego", który w trakcie trwania konfliktu z Izraelem ukrywał się w bunkrze w otoczeniu najbliższych współpracowników.

Masowe protesty w Iranie

Od dziewięciu dni w Iranie trwają masowe protesty wywołane kryzysem gospodarczym i spadkiem wartości narodowej waluty. Demonstracje rozprzestrzeniły się na większość prowincji kraju, a sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Prezydent USA Donald Trump ostrzegł władze Iranu przed dalszym użyciem przemocy wobec protestujących.

W trakcie protestów doszło do licznych starć z siłami bezpieczeństwa. Według doniesień, zginęło co najmniej 19 demonstrantów i jeden funkcjonariusz. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania z różnych miast, na których słychać strzały i widać uciekających ludzi. Są także doniesienia o szturmie służb na szpital w Ilam, gdzie schronili się ranni protestujący.

Przewodniczący irańskiego parlamentu przyznał, że "uzasadnione żądania" protestujących powinny zostać wysłuchane, ale jednocześnie zapowiedział zdecydowaną walkę z "obcymi agentami" próbującymi wykorzystać sytuację. Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, wezwał do rozprawienia się z "wichrzycielami".

Władze Iranu oskarżają także Izrael i Stany Zjednoczone o podsycanie niepokojów. Premier Izraela Benjamin Netanjahu wyraził solidarność z protestującymi Irańczykami.

Obecna fala protestów jest największa od czasu masowych demonstracji w 2022 roku, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini w areszcie. Wówczas w wyniku brutalnych represji zginęły setki osób, a tysiące zostały zatrzymane.

Iran "znowu wielki"?

Podczas gdy Trump zagroził bliżej nieokreślonym wsparciem dla protestujących w Iranie, wpływowy republikański senator Lindsey Graham uważa, że mądra polityka prezydenta Donalda Trumpa wobec Iranu osłabia przywództwo kraju.

"Osłabiony Iran - naród rządzony przez religijnych nazistów - jest wynikiem wysiłków prezydenta Trumpa, mających na celu izolację gospodarczą Iranu i mądre użycie siły militarnej" - napisał na X, dodając przerobione hasło MAGA - Make Iran Great Again.

Mam nadzieję, że 2026 rok będzie rokiem, w którym uczynimy Iran znowu wielkim - powiedział Graham w rozmowie z Fox News.