"Teheran będzie kontynuował wojnę na Bliskim Wschodzie, dopóki Stany Zjednoczone i Izrael nie staną w obliczu trwałego żalu i kapitulacji" - powiedział w czwartek Ebrahim Zolfaqari, rzecznik Zjednoczonego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu. Cytuje go półoficjalna agencja informacyjna Tasnim oraz Reuters. Komentarz jest pokłosiem orędzia Donalda Trumpa, w którym zapowiedział "niezwykle mocne" uderzenie w Iran, mimo że został - jak określił prezydent USA - "zasadniczo zdziesiątkowany".

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

W czwartek rzecznik irańskich sił zbrojnych odniósł się do trwającej od 34 dni wojny na Bliskim Wschodzie. Parę godzin wcześniej - w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego - prezydent USA Donald Trump wygłosił orędzie do narodu, w którym powiedział, że w ciągu dwóch lub trzech tygodni USA przeprowadzą mocne ataki na Iran, dodając, że ma to "cofnąć Iran do epoki kamienia".

Rzecznik Zjednoczonego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaqari powiedział, że Iran będzie kontynuował wojnę na Bliskim Wschodzie, "dopóki Stany Zjednoczone i Izrael nie staną w obliczu trwałego żalu i kapitulacji". 

Przedstawiciel irańskiego wojska zapowiedział, że Iran przygotowuje "bardziej miażdżące, szeroko zakrojone, niszczycielskie i destrukcyjne" ataki

Donald Trump w swoim orędziu określił też, że Iran został "zasadniczo zdziesiątkowany", a Stany Zjednoczone są na dobrej drodze do osiągnięcia swoich celów militarnych. Ebrahim Zolfaqari odpowiedział, że oceny potencjału militarnego Iranu przez USA i Izrael są "niekompletne".

"Z wiarą w Boga Wszechmogącego, ta wojna będzie trwała aż do waszego upokorzenia, hańby, żalu oraz kapitulacji. Oczekujcie naszych bardziej miażdżących działań" – przekazało w oświadczeniu irańskie dowództwo.