Iran ogłosił, że Irak został zwolniony z wszelkich ograniczeń dotyczących tranzytu przez cieśninę Ormuz - poinformowała agencja Reutera. Wcześniej władze w Teheranie pozwoliły przepłynąć przez cieśninę jednostkom powiązanym z Turcją i Japonią. Zezwolił także na tranzyt statkom przewożącym towary pierwszej potrzeby i pomoc humanitarną do irańskich portów. W tym samym czasie doszło do ataku dronowego na statek powiązany z Izraelem.
- Iran ogłosił zwolnienie Iraku z ograniczeń tranzytowych przez cieśninę Ormuz.
- Irańskie media informują o ataku dronowym na statek powiązany z Izraelem w cieśninie Ormuz.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Irańskie dowództwo wojskowe poinformowało, że Irak został zwolniony z wszelkich ograniczeń dotyczących tranzytu przez cieśninę Ormuz. Decyzja ta została ogłoszona przez irańskie media i jest sygnałem zacieśniającej się współpracy między Teheranem a Bagdadem. W praktyce oznacza to, że irackie statki będą mogły swobodnie przepływać przez jeden z najważniejszych szlaków morskich świata.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez irańską agencję prasową Tasnim, Teheran zezwolił na przepływanie przez cieśninę Ormuz statkom przewożącym towary pierwszej potrzeby do irańskich portów. Jednakże wszystkie jednostki zmierzające do tamtejszych portów muszą teraz ściśle koordynować swoje działania z władzami Iranu i przestrzegać ustalonych protokołów bezpieczeństwa.
Wcześniej poinformowano także, że Iran pozwolił na przejście przez cieśninę Ormuz statkom powiązanym z Turcją oraz Japonią. Jeśli chodzi o Turcję to już drugi statek armatora z tego kraju, który dostał pozwolenie na przepłynięcie przez cieśninę. Jak przyznał turecki minister transportu Abdulkadir Uraloglu w momencie wybuchu wojny w regionie znajdowało się 15 statków należących do tureckich armatorów. Japoński resort transportu również poinformował, że ich drugi tankowiec z LPG pokonał cieśninę.
Dodatkowo przez cieśninę mogą przepływać statki m.in. z Chin, Rosji, Indii i Pakistanu.
Irak jest w ogromnym stopniu zależny od eksportu ropy naftowej, który przynosi ok. 90 proc. wpływów do budżetu państwa. Bagdad ma jednak niewiele alternatyw dla eksportu swojej ropy z południa poza cieśniną Ormuz. Chociaż część surowca może być transportowana rurociągiem do Turcji, większość produkcji z rejonu Basry na południu Iraku zależy od szlaku przez Zatokę Perską i cieśninę Ormuz.
Komentatorzy sugerują, że decyzja Teheranu wskazuje na chęć utrzymania Iraku poza obozem państw sprzymierzonych z USA.
W mijającym tygodniu Irak rozpoczął eksport ropy naftowej cysternami przez Syrię do basenu Morza Śródziemnego i dalej, do krajów Europy.
W sobotę irańskie media państwowe poinformowały o ataku dronowym na statek powiązany z Izraelem, który przepływał przez cieśninę Ormuz. Według doniesień w statek uderzył dron powodując pożar jednostki. Dowódca marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej potwierdził przeprowadzenie operacji. Izrael nie skomentował dotychczas tych doniesień.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych szlaków transportowych na świecie, przez który przepływa około jedna piąta światowego handlu ropą naftową. Odwetowe działania Iranu, polegające na zaostrzeniu kontroli i wprowadzeniu nowych ograniczeń, są odpowiedzią na ataki prowadzone przez USA i Izrael od końca lutego.
Zaostrzenie kontroli nad cieśniną Ormuz przez Iran budzi poważne obawy wśród światowych analityków i przedstawicieli branży energetycznej. Każde zakłócenie w tym regionie natychmiast odbija się na cenach ropy na światowych giełdach. Dodatkowo, preferencyjne traktowanie Iraku może wpłynąć na układ sił w regionie oraz relacje Teheranu z innymi państwami Bliskiego Wschodu.


