Stany Zjednoczone będą musiały dokonać ponownej oceny swoich relacji z NATO - mówi Marco Rubio i dodaje, że zachowanie sojuszników, którzy odmówili Ameryce wsparcia w wojnie z Iranem, było "bardzo rozczarowujące".
- Marco Rubio mówi, że cele Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem zostaną osiągnięte "w ciągu tygodni, a nie miesięcy".
- Sekretarz stanu USA przyznaje, że postawa sojuszników z NATO była "bardzo rozczarowująca".
- Szef amerykańskiej dyplomacji zapowiada, że USA dokonają ponownej oceny swoich relacji z NATO.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Marco Rubio udzielił we wtorek ekskluzywnego wywiadu arabskiej stacji telewizyjnej Al-Dżazira, w którym mówił m.in., że cele Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem zostaną osiągnięte "w ciągu tygodni, a nie miesięcy". Sekretarz stanu USA twierdzi, że trwają rozmowy między Waszyngtonem a Teheranem, głównie przy pomocy pośredników.
Szef amerykańskiej dyplomacji ostrzega jednocześnie, że cieśnina Ormuz, strategicznie ważny szlak wodny ze względu na transport ropy naftowej, "zostanie otwarta w taki czy inny sposób" po zakończeniu konfliktu zbrojnego. Mówi również, że Iran musi porzucić wszelkie ambicje związane z uzyskaniem broni jądrowej.
W rozmowie poruszono również wątek NATO, bo - przypomnijmy - na początku marca, kilka dni po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone i Izrael ataków powietrznych na Iran, hiszpańskie władze nie zezwoliły amerykańskim samolotom na korzystanie z użytkowanych od dekad przez USA baz Moron i Rota na południu kraju w "nielegalnych" działaniach przeciw Iranowi. Doprowadziło to do napięć w dwustronnych stosunkach i gróźb prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa dotyczących np. wstrzymania handlu z Hiszpanią.
W poniedziałek dziennik "El Pais" podał natomiast, że Madryt zakazał również korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej amerykańskim samolotom stacjonującym w krajach trzecich, takich jak Wielka Brytania czy Francja, zezwalając na lądowanie i przelot jedynie w sytuacjach awaryjnych.
Marco Rubio na antenie Al-Dżaziry przyznał, że zachowanie sojuszników z NATO, którzy odmówili wsparcia w wojnie z Iranem, było "bardzo rozczarowujące". Prezydent (USA Donald Trump) i nasz kraj będą musieli dokonać ponownej oceny (swoich relacji z NATO) po zakończeniu operacji (wojskowej w Iranie) - mówił, dodając, że jedną z korzyści USA wynikających z członkostwa w NATO jest dostęp do baz w różnych krajach.
Szef amerykańskiej dyplomacji stwierdził, że "w chwili próby", gdy USA uznały, że istnieje poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i swoich interesów, Waszyngton został skonfrontowany z członkami NATO (w szczególności z Hiszpanią), odmawiającymi mu dostępu do swoich baz. Są też inne kraje, które postąpiły podobnie - ujawnił.
Zawsze wspierałem NATO, a jednym z powodów tego wsparcia jest to, że dostęp do baz daje nam przewagę i elastyczność w operacjach wojskowych na całym świecie. Ale jeśli NATO ma nam służyć tylko do obrony Europy w razie ataku, a jednocześnie odmawia się nam dostępu do baz, gdy ich potrzebujemy, to nie jest to zbyt dobra umowa. W takim układzie trudno jest utrzymać zaangażowanie i twierdzić, że przynosi to korzyści Stanom Zjednoczonym. Dlatego wszystko to trzeba będzie przemyśleć na nowo - powiedział.


