Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker zabrał głos ws. zawieszenia komendanta Służby Ochrony Państwa gen. Radosława Jaworskiego. Ujawnił, że kilka dni temu Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie go ze stanowiska.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało dziś o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Radosław Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP - płk Tomasz Jackowicz.

Szefernaker: Do zmiany wymagana jest zgoda prezydenta

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przekazał w mediach społecznościowych, że kilka dni temu Karol Nawrocki spotkał się z ministrem spraw wewnętrznych Marcinem Kierwińskim. Rozmowa była inicjatywą polityka Koalicji Obywatelskiej i dotyczyła sytuacji w Służbie Ochrony Państwa. 

"W tej formacji do zmiany na stanowisku Komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji" - zdradził Szefernaker. 

"Zawieszenie Szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody Prezydenta. W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński" - dodał szef gabinetu prezydenta.

W SOP od kilku miesięcy prowadzona była - jak informowało MSWiA - "wieloaspektowa kontrola". Została wszczęta po tym, jak w ubiegłym roku skradziono auto należące do rodziny premiera Donalda Tuska.

Enigmatyczny komentarz Kierwińskiego

"SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy" - napisał na portalu x szef MSWiA Marcin Kierwiński.