Karol Nawrocki opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym zarzuca rządzącym prowadzenie "polityki ustępstw wobec Rosji". W materiale padają zarzuty wobec Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego dotyczące rzekomych związków z Moskwą. "Dość kłamstw" - napisał Karol Nawrocki.

  • Karol Nawrocki opublikował nagranie, w którym oskarża rządzących o "politykę ustępstw wobec Rosji".
  • W materiale krytykowani są Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty - pojawiają się zarzuty o prorosyjskość oraz "kłamliwe ataki" na prezydenta.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Dosyć kłamstw. Obecnie rządzący przez lata prowadzili politykę ustępstw wobec Rosji, handlując z Putinem naszym bezpieczeństwem narodowym. Dziś próbują pouczać. Nie pozwólmy, by kłamstwo zwyciężyło prawdę" - napisał prezydent Karol Nawrocki.

Na filmie, który w mediach społecznościowych udostępniła głowa państwa, Donald Tusk oraz Włodzimierz Czarzasty oskarżani są o "kłamliwe atakowanie" prezydenta, który "od lat jest zaangażowany w eliminowanie wpływów Rosji". 

"Włodzimierz Czarzasty, znany z komunistycznej przeszłości i rosyjskich kontaktów oraz najbardziej prorosyjski premier w historii Donald Tusk, kłamliwie atakują prezydenta Karola Nawrockiego. Nasz lider od lat jest zaangażowany w ograniczanie wpływów Rosji. Jako prezes IPN burzył komunistyczne pomniki, a jako prezydent Polski wprost nazywa Putina zbrodniarzem" - słyszymy.

Czarzasty "do dziś nie wyjaśnił rosyjskich powiązań"

W materiale przywołano m.in. wpis Czarzastego, w którym polityk Lewicy opublikował zdjęcie Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem i komentarzem: "Został Panu tylko Putin Panie Prezydencie. Pamiętamy Pana ostatnią wizytę w Budapeszcie".

Przypomniano także biografię marszałka Sejmu, wskazując na jego przynależność do partii komunistycznej w przeszłości. "Bronił mordującej Polaków sowieckiej Armii Czerwonej. (...) Do dziś nie wyjaśnił swoich rosyjskich powiązań" - można usłyszeć.

Zarzuty wobec Donalda Tuska

W części poświęconej premierowi Donaldowi Tuskowi padają sugestie dotyczące "prorosyjskich" działań. W materiale wspomniano o jego wcześniejszych wielokrotnych spotkaniach z Władimirem Putinem oraz rozmowach, podczas których - jak można usłyszeć - Tusk miał "pytać o opinie na temat budowy tarczy antyrakietowej w Polsce".

"To za jego rządów nasz kraj uzależniał się od rosyjskiego gazu, a on sam nazywany był przez rosyjskie media 'naszym człowiekiem w Warszawie'. Powrotu do władzy życzył Tuskowi sam białoruski dyktator, Łukaszenka" - słyszymy.

Żadna ze stron na razie nie odniosła się do wrzutki prezydenta.