Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych podkreślił, że strategicznym celem Polski jest stała obecność wojsk amerykańskich w naszym kraju. Przed udaniem się na obchody 80. urodzin Donalda Trumpa i galę mieszanych sztuk walki przed Białym Domem, głowa państwa polskiego zapewniła, że prezydenta Trumpa "nie trzeba przekonywać" do dodatkowej obecności wojsk w Polsce.
- Chcesz być na bieżąco? Jeszcze wiecej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
To jest w interesie Polski, aby prezydent Polski miał dobrą relację z prezydentem Stanów Zjednoczonych - powiedział Karol Nawrocki mediom w Silver Spring w Maryland po mszy z udziałem polskiej społeczności. Nasz cel strategiczny jest taki: czym więcej żołnierzy amerykańskich w Polsce, tym lepiej. Stała obecność żołnierzy amerykańskich jest naszym celem - oznajmił.
Zaznaczył, że przybył do USA na 80. urodziny prezydenta Donalda Trumpa, "więc chyba wszyscy rozumieją, że względy dobrego wychowania wymagają" od niego złożenia najpierw prezydentowi życzeń z okazji urodzin i z okazji 250. rocznicy deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych. Ale każde nasze spotkanie, a było ich już wiele, włącznie z rozmowami telefonicznymi, jest dla mnie czasem do tego, aby rozmawiać o interesach Polski - przekazał prezydent Nawrocki.
Nawrocki ocenił, że prezydenta Trumpa "nie trzeba przekonywać" do dodatkowej obecności wojsk w Polsce. Podkreślił, że Trump "regularnie powtarza, że Polska jest wzorowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych".
Bardzo ceni naszą osobistą relację, ale też bardzo ceni naród polski. To jest ważne. Naszą historię, nasze wydatki na zbrojenia, naszych żołnierzy, którzy także przecież brali udział w misjach amerykańskich, w misjach NATO. Więc pana prezydenta Donalda Trumpa w sposób szczególny nie trzeba przekonywać - powiedział polski prezydent.
Natomiast, jak państwo wiecie, nie odkrywam teraz żadnych nowych kart, jest problem często z antyamerykańską narracją wielu ważnych polityków w Polsce, w tym polskiego rządu, jest problem z egzekwowaniem tego, co na najwyższym poziomie politycznym ja ustalę z prezydentem Donaldem Trumpem - kontynuował.
Ocenił, że "to jest główne zadanie dla polskich dziennikarzy, dla polskiej opinii publicznej, aby to, co udaje się dzięki doskonałym relacjom dwóch prezydentów ustalić na najwyższym poziomie politycznym, było realizowane przez rząd, z tym mamy duże problemy".
Prezydent zwrócił uwagę na "problemy w wypowiedziach, czy to polskiego marszałka, czy gestach i wypowiedziach polskiego premiera, czy w pewnej dynamice realizowania tych ustaleń o budowie Fort Trump". To też przecież było przedmiotem moich rozmów 3 września z prezydentem Trumpem. To ustaliliśmy, że prezydent Trump jest gotowy do tego, aby inwestować w Fort Trump w Polsce - kontynuował.
A wykonalność tych zadań w związku z dramatyczną, za sprawą ministra (finansów Andrzeja) Domańskiego, sytuacją finansów publicznych i realizacją nawet 100 postulatów obecnego rządu jest po prostu na słabym poziomie. Gdyby był rząd, który jest w stanie skorzystać z tej koniunktury, która narysowała się w relacji dwóch prezydentów, byśmy byli dużo dalej. Mam nadzieję, że uda mi się zmobilizować polski rząd do tego, aby korzystać z ułożenia tych relacji na najwyższym szczeblu - oświadczył Nawrocki.
Prezydent wyraził przekonanie, że "z tego momentu i z tych relacji powinniśmy skorzystać jak najlepiej". Wszystko, co mogę, to wychodzi dobrze, bo jesteśmy w G20, bo mamy 10 tys. żołnierzy amerykańskich, bo pojawiają się F-35 za sprawą decyzji poprzednich rządów, więc to jest realizowane. Natomiast ja zawsze z trwogą patrzę na budzenie pewnych antyamerykańskich narracji w Polsce, bo one są niekorzystne dla Polski - powiedział prezydent.
Pytany przez dziennikarzy, czego będzie życzył prezydentowi Trumpowi, odparł: Oczywiście będę życzył panu prezydentowi dużo zdrowia, dużo zdecydowania, którego prezydentowi Trumpowi nie brakuje, ale żeby miał dużo zdrowia, dużo zdecydowania w swoich działaniach i żeby tak jak do tej pory zawsze doceniał swojego sojusznika w centralnej Europie, najważniejszego, czyli Polskę - podkreślił Nawrocki.
Jak poinformował w piątek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, w Waszyngtonie Karol Nawrocki spotka się z prezydentem Trumpem. Dopytywany, czy Prezydent RP będzie miał możliwość odbycia rozmowy "jeden na jeden" z amerykańskim przywódcą, podkreślił, że "będzie oczywiście kontakt, będzie rozmowa".
Wieczorem w niedzielę prezydent Nawrocki będzie uczestniczył w organizowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w urodziny Trumpa.
W poniedziałek natomiast prezydent będzie rozmawiał na Kapitolu z liderem większości w Senacie Johnem Thunem. Następnego dnia prezydent spotka się z Polakami w Centrum Jana Pawła II w Clearwater na Florydzie.


