Aż osiem goli obejrzeli kibice, którzy w niedzielę zasiedli na trybunach NRG Stadium w Houston. Siedem z nich było autorstwa Niemców, ale historyczne trafienie zanotowała też reprezentacja Curaçao.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Starcie czterokrotnych mistrzów świata Niemiec z debiutującą na mistrzostwach świata reprezentacją Curaçao miało zdecydowanego faworyta. Podopieczni Juliana Nagelsmanna nie zawiedli i bez większych problemów wywalczyli komplet punktów.

Selekcjoner Curaçao Holender Dick Advocaat w wieku 78 lat i 260 dni został najstarszym szkoleniowcem w historii piłkarskich mistrzostw świata. Niemiecki szkoleniowiec ma od niego 40 lat mniej i jest najmłodszym trenerem na tym turnieju.

Historyczny gol dla Curaçao

Zgodnie z oczekiwaniami niemieccy piłkarze od początku przejęli kontrolę nad meczem i potrzebowali niespełna sześć minut, aby objąć prowadzenie. Po świetnej wymianie podań Felix Nmecha popisał się precyzyjnym strzałem z około 15 metrów trafiając tuż przy słupku. Chwilę później pomocnik Borussii Dortmund huknął zza pola karnego, ale tym razem minimalnie chybił. Potem tuż obok słupka strzelał Florian Wirtz.

Reprezentanci Curaçao koncentrowali się głównie na obronie, ale w 19. minucie zdołali przejść do ataku i oddali pierwszy, choć niecelny strzał. Dwie minuty później kibice zgromadzeni na NRG Stadium w Houston przecierali oczy ze zdumienia. Livano Comenencia dopadł do wybitej za krótko piłki i z linii pola karnego pokonał Manuela Neuera, któremu w skutecznej interwencji przeszkodził rykoszet. Tym samym prawy obrońca, występujący na co dzień w FC Zurich, został pierwszym zdobywcą bramki na mundialu dla Curaçao.

Stracony gol wprowadził trochę nerwowości w poczynania niemieckich graczy. W 33. minucie Leroy Sane nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Pięć minut później było już jednak 2:1 dla Niemców. Z rzutu rożnego dośrodkował Nathaniel Brown, a Nico Schlotterbeck znakomicie uderzył piłkę głową. Dla stopera Borussii Dortmund był to premierowy gol w 28. występie w reprezentacji.

W trzeciej doliczonej minucie do pierwszej połowy Riechedly Bazoer sfaulował w polu karnym Felixa Nmechę i arbiter wskazał na 11. metr. Kai Havertz pewnym strzałem podwyższył prowadzenie Niemców na 3:1.

Grad goli w drugiej połowie

Wejście w drugą połowę czterokrotni mistrzowie świata mieli równie efektowe. Joshua Kimmich podał w pole karne, a Jamal Musiala strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce.

Potem Niemcy nie forsowali już tak mocnego tempa, jednak w 68. minucie Nathaniel Brown strzałem z woleja, po efektownej asyście Deniza Undava, zdobył piątego gola. Było to dla niego pierwsze trafienie w narodowych barwach.

Dziesięć minut później Deniz Undav już sam wpisał się na listę strzelców. Przy tym golu kolejną asystę zaliczył Joshua Kimmich, który uzbierał ich już 31 w meczach kadry. Wynik spotkania na 7:1 ustalił w 88. minucie Kai Havertz. Napastnik Arsenalu skorzystał z podania Deniza Undava i wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Osiem - to największa liczba bramek zdobyta na tym turnieju. Wcześniej - pięć - padło w spotkaniu USA - Paragwaj, który Amerykanie wygrali 4:1.

Niemcy - Curacao 7:1 (3:1)

Bramki: 1:0 Felix Nmecha (6.), 1:1 Livano Comenencia (21.), 2:1 Nico Schlotterbeck (38.), 3:1 Kai Havertz (45+5., rzut karny), 4:1 Jamal Musiala (47.), 5:1 Nathaniel Brown (68.), 6:1 Deniz Undav (78.), Kai Havertz (88.).

Sędzia: Jalal Jayed (Maroko).

Widzów: 68 021.