Donald Tusk zwrócił się "z gorącym apelem" do prezydenta Karola Nawrockiego, by podczas wizyty w USA "nie dał się zaciągnąć do klatki". We wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego będzie pracował nad przygotowaniem miejsc, infrastruktury, logistyki, pieniędzy pod kątem obecności wojsk amerykańskich w Polsce - poinformował premier.
- Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
- Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę do Waszyngtonu na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę z wizytą do Waszyngtonu, na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Weźmie udział m.in. w organizowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w dzień urodzin amerykańskiego prezydenta.
Szef rządu pytany w sobotę przez dziennikarzy w Łomży, jak ocenia wyjazd prezydenta do Stanów Zjednoczonych i o czym Karol Nawrocki powinien rozmawiać z Trumpem, zadeklarował, że z oczywistych względów życzy prezydentowi powodzenia w wyprawie amerykańskiej.
Poinformował, że "na wniosek premiera Władysława Kosiniaka-Kamysza we wtorek z samego rana Komitet Bezpieczeństwa będzie pracował nad przygotowaniem miejsc, infrastruktury, logistyki, pieniędzy pod kątem obecności wojsk amerykańskich w Polsce".
Bardzo chcemy, żeby Polska była konkretnie, precyzyjnie przygotowana do zapowiedzi, jaką usłyszeliśmy od prezydenta Trumpa - powiedział premier. Liczę, że prezydent Nawrocki znajdzie okazję, żeby przypomnieć prezydentowi Trumpowi jego obietnicę - dodał.
Premier, nawiązując do planowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki, zwrócił się "z gorącym apelem" do prezydenta, by w USA "nie dał się zaciągnąć do klatki". Wiemy, że lubi boks, ale lepiej nie ryzykować. Wiadomo, jak niektóre walki się kończą, więc mam nadzieję, że nie da się namówić na tego typu konfrontacje - powiedział Tusk.
Szef MON informował, że przekazał sekretarzowi obrony USA Pete'owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Wcześniej rozmawiał z sekretarzem obrony USA w maju, w związku z pojawiającymi się wówczas doniesieniami, jakoby Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Minister obrony relacjonował wówczas, że Hegseth zapewnił go, iż obecnie trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła.
Później prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy. Jak podkreślił, to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 r.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał w mijającym tygodniu, że prezydent Nawrocki w Waszyngtonie będzie rozmawiał z Trumpem bezpośrednio "o zasadniczych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa, stosunkach dwustronnych i współpracy energetyczno-gospodarczej".
A przypomnę, że poza tematyką gospodarczą, energetyczną czy politycznym dialogiem, najważniejsza jest oczywiście dla nas kwestia polityki bezpieczeństwa, obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski - podkreślił prezydencki minister. Jak dodał, w trakcie rozmowy poruszona zostanie również kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Szef BPM podał też, że Nawrocki podczas wizyty w USA spotka się również z Polonią.
To jest wizyta robocza głowy państwa w Stanach Zjednoczonych - sprecyzował w piątek w RMF FM Przydacz. W czasie wydarzenia oczywiście dojdzie do odpowiednich rozmów, ale będą też inne rozmowy polityczne, o czym powiemy w odpowiednim czasie. Z prezydentem i ze środowiskiem politycznym w Waszyngtonie - mówił gość RMF FM.


