Politycy Polski 2050 w rozmowach z RMF FM twierdzą, że są gotowi złożyć wniosek o odwołanie Włodzimierza Czarzastego ze stanowiska marszałka Sejmu i powołać w jego miejsce Szymona Hołownię, jeśli premier wyciągnie konsekwencje wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. "Mamy do tego większość" - słyszymy. Politycy koalicji rządzącej o takim scenariuszu mówią z kolei: "political fiction".
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - ostrzegł w ubiegłym tygodniu polityków Polski 2050 premier Donald Tusk, komentując tym samym różnice zdań w koalicji rządzącej w sprawie głosowania nad wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska. Oprócz opozycji, zastrzeżenia do Pauliny Hennig-Kloski mają politycy Polski 2050 i PSL-u, którzy zaprosili szefową resortu klimatu na wspólne posiedzenie sejmowych klubów, aby porozmawiać na temat kwestii, co do których obydwa ugrupowania mają zastrzeżenia.
O tym, jakie warunki stawia dawna Trzecia Droga, informował w ubiegłym tygodniu dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski.
Premier spotkał się w czwartek 16 kwietnia z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz w cztery oczy. Na tym spotkaniu miało także paść ultimatum dotyczące głosowania nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. Nie damy się zastraszyć - komentują politycy Polski 2050, którzy chcą zachować anonimowość.
Jeżeli premier wyrzuci Kaśkę, to my mamy swoją odpowiedź. Złożymy wniosek o odwołanie Czarzastego i powołamy Szymona. Mamy do tego większość - twierdzi jeden z polityków Polski 2050, który chce zachować anonimowość. Najpierw niech odbędzie się głosowanie nad wotum nieufności. Jednak musimy mieć swoje karty, jeśli ktoś nam kładzie kłody pod nogi - podkreśla inny z naszych rozmówców.
Jeśli w wyniku tarć w koalicji Polska 2050 zdecydowałaby się na taki scenariusz, to potrzebuje do jego zrealizowania: wszystkich głosów Prawa i Sprawiedliwości - 186 (licząc posłów już bez Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry), Konfederacji - 16, Demokracji Bezpośredniej - 4, Razem - 4, Konfederacji Korony Polskiej - 3, a także posłów niezrzeszonych, z których wydaje się, że tylko dwoje z sześciorga mogłoby taki wniosek poprzeć. Matematyka mówi jasno: nawet jeśli wszyscy Ci posłowie wzięliby udział w głosowaniu, to wspólnie z Polską 2050 daje to wynik 230.
To oznacza, że do realizacji wspomnianego planu, potrzebny jest co najmniej jeden poseł koalicji rządzącej (KO, PSL lub Lewica). Nie wierzę w taki scenariusz. To jest political fiction. Formuła, w której Szymon Hołownia jest liderem, po prostu się już bezpowrotnie wyczerpała. On jest niewybieralną osobą. Udowodnił już, że zakątki dotyczące "marszałkowania" nie są dla niego - uważa jeden z polityków koalicji rządzącej, który podkreśla jednocześnie, że tarcia i snucie przeróżnych scenariuszy to "otwieranie drogi do powrotu prawicy do władzy".
Odwołać Czarzastego? Jestem przekonany, bez dwóch zdań, że wszyscy w opozycji od prawa do lewa zagłosują za. Hołownia był o wiele lepszym marszałkiem od Włodzimierza Czarzastego, chociaż jemu też zdarzało się popełniać błędy. Każde działanie rozszczelniające koalicję to działanie na plus - podkreśla jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości. To jest fenomen, że my się zajmujemy teraz sobą, w momencie kiedy koalicja może paść - dodaje nasz rozmówca, nawiązując do ostatnich, wewnętrznych tarć wewnątrz PiS.
Głosowanie nad wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski odbędzie się na nadchodzącym posiedzeniu Sejmu (28-30 kwietnia).


