"Zbliżają się wybory, więc można się spodziewać wszystkiego najgorszego. To jest władza, która nie ma żadnych oporów, ale przede wszystkim to władza zewnętrzna. To władza, która rządzi dzięki poparciu zewnętrznemu, przede wszystkim Niemiec" – mówił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Sejmie. W ten sposób odniósł się do decyzji sądu ws. częściowego zwolnienia Michała Rachonia z zachowania tajemnicy ws. okoliczności publikacji nagrań rozmów telefonicznych Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kurskim. Zdaniem prezesa PiS, ta decyzja świadczy o "dążeniu do - być może - likwidacji wolności słowa w Polsce'.
- Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Szef Prawa i Sprawiedliwości w trakcie spotkania odniósł się do swojego wczorajszego przesłuchania w związku z toczącym się postępowaniem w sprawie tzw. dwóch wież. To było przesłuchanie zgodne z normami prawa - mówił.
Prezes PiS stwierdził, że Roman Giertych w tej sprawie nie powinien być pełnomocnikiem i przesłuchiwać Jarosława Kaczyńskiego w związku ze swoim zaangażowaniem politycznym. To nie jest sytuacja, która pozwala na zachowanie zgodne z regułami prawa. Oczywiście, adwokat, pełnomocnik nie ma takich zobowiązań jak prokurator czy sędzia. Ja o tym wiem, ale w tym wypadku ta granica została przekroczona - mówił.
Kaczyński wspominał też inne tematy. Stwierdził, że z trybuny sejmowej został dziś pochwalony. Jestem rekinem biznesowym. Pierwszy raz się o tym dowiaduję, ale to jednak bardzo miłe być i politykiem i rekinem biznesowym. Z trybuny sejmowej pewien bardzo rosły pan to powiedział. Skoro jest taki rosły, to pewnie jest też mądry - stwierdził. O Kaczyńskim w Sejmie tak mówił Konrad Frysztak z KO.
Prezes PiS odniósł się też do wybrania Dariusza Zawistowskiego na nowego szefa Krajowej Rady Sądownictwa. To nie jest dobry wybór. To jest pan, który przy reformie KRS zrezygnował z niego (...). Jego rezygnacja była związana z jego poglądami i związkami politycznymi. Ktoś taki nie powinien być przewodniczącym KRS-u - zaznaczył.
Polityk komentował też powołanie przez Sejm Sławomira Patyry na sędziego TK i odpowiadał na pytanie, czy Karol Nawrocki powinien niezwłocznie przyjąć ślubowanie sędziego. Czy tutaj nie jest potrzebna zwłoka ze względu na to, że pan Patyra uzasadniał różnego rodzaju działania, które jako prawnik powinien traktować całkowicie bezprawne? (...). Sądzę, że pan prezydent ma prawo do pewnego zastanowienia się - zaznaczył.
We wtorek Jacek Sasin poinformował o powołaniu nowego stowarzyszenia w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes partii był pytany o to, co się stało, skoro działalność stowarzyszeń miała być zamrożona i czy osoby ze stowarzyszenia będą miały miejsca na listach wyborczych w PiS.
Żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły. Doszło do tego, czego można się było spodziewać. Jak jedno stowarzyszenie zostało założone, to zaczęły się stowarzyszenia mnożyć. Będziemy musieli tę sprawę jakoś rozwiązać - ocenił i wskazywał, że jeśli stowarzyszenia będą wpływać negatywnie na funkcjonowanie partii, to trzeba będzie podejmować "bardzo zdecydowane" decyzje.
Prezes zadeklarował, że sam do żadnego stowarzyszenia się nie zapisze. Nie zapiszę się do żadnego stowarzyszenia, bo tą organizacją, której jestem szefem jest po prostu partia - podkreślał.
Całe to zjawisko uważam za patologiczne i kryminogenne. W związku z tym bardzo się cieszę, że została uchwalona ustawa o zakazie patostreamingu - mówił Jarosław Kaczyński. Nie chciał jednak komentować faktu, że były poseł klubu PiS Łukasz Mejza w dniu debaty na temat tego projektu, wprowadził do sejmu patostreamera. To już nie jest moja odpowiedzialność - zaznaczał.
Stwierdził też, że zdaje się, że inny patostreamer Jacek Murański był "autorytetem" dla Donalda Tuska. Ja bym na miejscu drugiej strony był ostrożny, my żadnych powodów do ostrożności w tej sprawie nie mamy - mówił.


