Sejm odrzucił wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Konfederacji Sławomira Mentzena. Chodziło o użycie przez niego racy podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2025 roku.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Do uchylenia immunitetu Sławomirowi Mentzenowi potrzeba było 231 głosów. W głosowaniu wzięło udział 439 posłów.
Za pociągnięciem Mentzena do odpowiedzialności karnej było 227 osób. Przeciw zagłosowało 210, a wstrzymały się 2 osoby.
Mentzen może triumfować dzięki głosom PiS-u (po jego stronie stanęli wszyscy posłowie tej partii obecni na sali), Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej, a także kół Razem, Demokracja i posłów niezrzeszonych.
Co ciekawe, przeciwko uchyleniu immunitetu politykowi Konfederacji był jeden poseł KO - Robert Dowhan. Dwaj politycy koalicji rządzącej wstrzymali się - to Jarosław Rzepa z Polskiego Stronnictwa Ludowego i Adam Luboński z Polski 2050.
Wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Sławomira Mentzena złożył w marcu Komendant Główny Policji.
Poseł odpalił racę na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości mimo zakazu używania środków pirotechnicznych. Sam pochwalił się tym w mediach społecznościowych.
Komisja regulaminowa rekomendowała uchylenie immunitetu Mentzenowi.
Choć sprawa na poziomie przepisów jest dość oczywista, Sławomir Mentzen z mównicy sejmowej próbował przekonywać, że jest ofiarą politycznej represji.
Teoretycznie chcecie mi odebrać immunitet za odpalenie racy na Marszu Niepodległość, natomiast wszyscy doskonale wiemy, że chodzi o co innego - mówił dzień przed głosowaniem.
Odpalałem race już wielokrotnie. Dwukrotnie 1 sierpnia w Warszawie. Odpalałem race w kampanii wyborczej na Placu Wolności w Poznaniu. Odpalałem race nawet przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie. I nigdy nie miałem z tym żadnego problemu, a za każdym razem zdjęcia i nagrania z tego odpalania rac umieszczałem w swoich mediach społecznościowych. Nikt mi nawet palcem nie pokiwał. Żaden policjant nie miał ze mną żadnego problemu. Nigdy nic się nie wydarzyło, dopiero teraz. A wiecie dlaczego? Bo teraz stałem na tle baneru z treścią: "Polska dziś się upomina - zwrócić Tuska do Berlina" - stwierdził polityk Konfederacji.


