"Rzeczywiście przepraszam, bo okazało się to nieprawdą, ale to po prostu funkcjonowało" - tak Jarosław Kaczyński tłumaczył się ze swoich słów w sprawie Petera Magyara. We wtorek prezes PiS mówił w Sejmie, że lider TISZA "upiekł szczenię".
- Jarosław Kaczyński przeprosił za rozpowszechnienie nieprawdziwej informacji o Peterze Magyarze.
- Prezes PiS we wtorek w Sejmie stwierdził, że Magyar "upiekł szczenię", powołując się na doniesienia medialne.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
We wtorek Kaczyński był pytany przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego nie pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Prezes PiS ocenił, że to zwycięstwo jest jednym z objawów "zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na fakty, nawet najbardziej drastyczne". Proszony o doprecyzowanie swojej wypowiedzi, odparł, że chodzi mu o to, "co opisuje jego (Magyara - PAP) żona, że upiekł szczenię".
Potem rzecznik PiS Rafał Bochenek przyznał we wpisie na platformie X, że nie była to prawda. Napisał, że Kaczyński opierał się na "informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media". Jak dodał, "w natłoku licznych kontrowersyjnych materiałów przedstawiających sytuacje z udziałem kandydata popieranego przez Tuska, akurat ta jedna okazała się nieprawdziwa".


