1 lipca w szpitalu w Ostrzeszowie (woj. wielkopolskie) przestanie funkcjonować oddział położniczy. Decyzja ta została podjęta z powodu malejącej liczby porodów oraz rosnących kosztów utrzymania. Pacjentki będą musiały szukać pomocy w okolicznych placówkach, jednak poradnia ginekologiczno-położnicza w Ostrzeszowie nadal będzie działać.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Zarząd szpitala w Ostrzeszowie (woj. wielkopolskie) podjął decyzję o zamknięciu oddziału położniczego.
Jak przekazała rzeczniczka prasowa Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu, Marta Żbikowska-Cieśla, decyzja została poprzedzona szczegółową analizą sytuacji kadrowej, demograficznej, organizacyjnej i finansowej placówki.
W uzasadnieniu wskazano m.in. na trwały kryzys kadrowy w zakresie personelu lekarskiego, małą liczbę porodów i duże koszty stałe utrzymania pełnej gotowości medycznej i kadrowej przy znikomym obłożeniu łóżek – powiedziała Żbikowska-Cieśla.
Statystyki pokazują wyraźny spadek liczby porodów w Ostrzeszowie. W 2023 roku odbyły się tam 362 porody, w 2024 roku – 347, a w 2025 roku liczba ta spadła do 308.
Tak niewielkie obłożenie sprawiło, że utrzymanie oddziału stało się nieopłacalne.
Po zamknięciu oddziału położniczego, pacjentki z Ostrzeszowa będą mogły korzystać z usług szpitali w Kępnie (19 km) i Ostrowie Wielkopolskim (34 km).
W okolicy dostępne są również placówki w Kaliszu, Jarocinie, Krotoszynie, Pleszewie oraz Oleśnicy.
Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia nie rezygnuje jednak z opieki nad kobietami. Nadal będzie działać poradnia ginekologiczno-położnicza, która zapewni specjalistyczną opiekę, w tym prowadzenie ciąży, diagnostykę, leczenie chorób kobiecych, profilaktykę cytologiczną i HPV, leczenie zaburzeń hormonalnych oraz opiekę w okresie menopauzy.
Z powodu drastycznego spadku liczby urodzeń oraz problemów kadrowych, zamknięto lub zawieszono też porodówki m.in. w Chodzieży, Gostyniu, Nowym Tomyślu, Grodzisku Wielkopolskim, Złotowie i Turku.


