Rząd przyjął uchwałę upoważniającą szefa MON do podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy sił amerykańskich w Polsce. Propozycja, zgłoszona przez wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, ma na celu zapewnienie odpowiednich warunków dla zwiększonej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Decyzja ta wpisuje się w szerszy kontekst sojuszniczych zobowiązań i bezpieczeństwa narodowego.

  • Rząd przyjął projekt uchwały dotyczącej utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce.
  • Komitet ds. Bezpieczeństwa Narodowego omówił gwarancje finansowe, infrastrukturalne i logistyczne dla zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy.
  • Premier Donald Tusk podkreślił konieczność przygotowania Polski na przyjęcie amerykańskich wojsk.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował o przyjęciu uchwały Rady Ministrów upoważniającej szefa MON do podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy sił amerykańskich w Polsce. Projekt uchwały przedstawił wicepremier oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szłapka podkreślił, że od lat polskie rządy zabiegały o obecność sił sojuszniczych w Polsce, szczególnie Stanów Zjednoczonych. Tutaj wszystkie rządy, myślę, że są bardzo konsekwentne, wszystkim nam zależy na tym, żeby obecność była stała, a nie rotacyjna - dodał.

Wcześniej tego samego dnia zebrał się Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego, który omówił szczegóły dotyczące finansowania, infrastruktury oraz logistyki niezbędnej do zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej.

Polska przygotowuje się na przyjęcie żołnierzy USA

Premier Donald Tusk podkreślił, że rząd nie zamierza biernie oczekiwać na realizację amerykańskich deklaracji, lecz aktywnie przygotowuje się na przyjęcie żołnierzy. Chodzi o stworzenie warunków logistycznych, finansowych, organizacyjnych i mieszkaniowych. To bardzo poważne przedsięwzięcie - zaznaczył szef rządu. Premier wyraził zadowolenie z inicjatywy ministra obrony, podkreślając, że dzięki temu Polska nie będzie mogła być pominięta przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji stałej bazy.

Kwestia obecności wojsk amerykańskich w Polsce była jednym z głównych tematów rozmów prezydenta Karola Nawrockiego podczas jego wizyty w Stanach Zjednoczonych. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że prezydent USA Donald Trump potwierdził zobowiązania sojusznicze, w tym gwarancje wynikające z artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Trump zapewnił także, że planowane redukcje amerykańskiej obecności w Europie Zachodniej nie obejmą Polski, a do kraju ma trafić dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy.

Kolejne kroki i wyzwania logistyczne

Po powrocie z USA prezydent Nawrocki zapowiedział spotkanie z szefem MON, podczas którego omówione zostaną dalsze działania związane z utworzeniem bazy. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił, że rozmowy z amerykańską administracją dotyczyły przede wszystkim przygotowań do stworzenia odpowiednich warunków dla stałej obecności wojsk USA. Wśród kluczowych kwestii wymienił wymagania logistyczne oraz nakłady finansowe, które musi ponieść Polska, by sprostać oczekiwaniom amerykańskich partnerów.

Na początku czerwca wicepremier Kosiniak-Kamysz przekazał szefowi Pentagonu oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. To kolejny krok w kierunku zacieśnienia współpracy obronnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi, a także wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie.