"Cóż, jeśli nadal tu będą, ekstradujemy ich pierwszego dnia" - tak na pytanie, co dalej ze Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim, jeśli wybory na Węgrzech wygra opozycyjna partia TISZA, odpowiedział jej lider Peter Magyar. "Myślę, że trafią albo do Mińska, albo do Moskwy" - dodał. Politycy PiS, Ziobro i Romanowski, dostali azyl polityczny na Węgrzech od rządu Viktora Orbana. Są podejrzewani przez prokuraturę w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Poseł PiS Zbigniew Ziobro od kilku tygodni przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny, o czym sam mówił m.in. w jednej z Porannych rozmów w RMF FM. Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów. Prokuratura podejrzewa Ziobrę m.in. o kierowanie grupą przestępczą czy defraudację środków z Funduszu Sprawiedliwości. 5 lutego sąd wydał za nim list gończy. Poseł PiS Marcin Romanowski na Węgrzech przebywa natomiast od grudnia 2024 roku. Również otrzymał od rządu Viktora Orbana azyl polityczny. Romanowski jest podejrzany o 19 przestępstw - także związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej czy ustawianie konkursów.
Obaj przebywający na Węgrzech politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że w Polsce nie mogą liczyć na sprawiedliwe procesy, a swoją "misję" nad Dunajem traktują jako walkę z bezprawiem Donalda Tuska.
Węgierski dziennikarz śledczy, specjalizujący się w tematyce polityki zagranicznej - Szabolcs Panyi - zamieścił w swoich mediach społecznościowych fragment wywiadu, który przeprowadził z liderem węgierskiej opozycji, czyli partii TISZA. Ugrupowanie, na czele którego stoi Peter Magyar, zdecydowanie przoduje w sondażach przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia. Dziennikarz zapytał węgierskiego opozycjonistę, co stanie się ze Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim, jeśli jego partia wygra wybory.
Cóż, jeśli nadal tu będą, ekstradujemy ich pierwszego dnia. Myślę, że trafią albo do Mińska, albo do Moskwy - powiedział Peter Magyar.


