Komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Šuica leci do Waszyngtonu, by wziąć udział - w charakterze obserwatora - w posiedzeniu Rady Pokoju pod egidą Donalda Trumpa - informuje Katarzyna Szymańska-Borginon, korespondentka RMF FM w Brukseli.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Nie świadczy to jednak zmianie stanowiska Komisji Europejskiej, która do tej pory dystansowała się od Rady Pokoju. To jest realizm polityczny. Rzeczniczka KE Paula Pinho podkreśla, że obecność unijnej komisarz nie oznacza, że Komisja staje się członkiem Rady Pokoju - komentuje dziennikarka RMF FM.

Komisarz Šuica będzie w Waszyngtonie w ramach swojego portfolio komisarz odpowiedzialnej za region Morza Śródziemnego.

Rada Pokoju nadal budzi wątpliwości, na przykład w kwestii dublowania ONZ czy sposobu zarządzania.

Jednocześnie jednak staje się rzeczywistością, i Bruksela nie chce być całkowicie wyeliminowana. Tym bardziej że, jak twierdzi rzeczniczka, Komisja jest największym darczyńcą dla Strefy Gazy i ma ważną rolę do odegrania - podkreśla Katarzyna Szymańska-Borginon.

Spotkanie inaugurujące Radę Pokoju pod egidą Donalda Trumpa zaplanowano na 19 lutego w Waszyngtonie. Udział w charakterze obserwatorów podczas pierwszego posiedzenia Rady Pokoju potwierdziły także Włochy oraz Rumunia.

Polska nie przystąpiła do Radu Pokoju. W jej skład wchodzą: Węgry, Argentyna, Bahrajn, Maroko, Armenia, Azerbejdżan, Bułgaria, Indonezja, Jordania, Kazachstan, Kosowo, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Uzbekistan, Mongolia.