18 lutego Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie wyda decyzję środowiskową dotyczącą jednej z najważniejszych inwestycji w historii Kraków Airport – rozbudowy pasa startowego. Władze lotniska nie kryją, że to kluczowy element strategii rozwoju. Sama budowa ruszyłaby jednak dopiero za kilka lat.
- 18 lutego 2026 roku ma zapaść decyzja środowiskowa dla rozbudowy pasa startowego w Kraków Airport.
- Rozbudowa zakłada budowę nowej drogi startowej w trzech etapach, z pierwszym gotowym jesienią 2029 roku.
- Władze lotniska przygotowały plan awaryjny (remont starego pasa), na wypadek opóźnień w procedurach.
- Remont starej drogi startowej wiązałby się z trzymiesięcznym zamknięciem lotniska.
Zakończenie postępowania środowiskowego w sprawie nowego pasa startowego zaplanowano na 18 lutego 2026 roku. To termin wyznaczony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie, który - jak podkreśla wiceprezes Kraków Airport Janusz Kardasiński - jest efektem przesunięć spowodowanych zmianami administracyjnymi po stronie organu.
Proces środowiskowy dla tej inwestycji trwa od miesięcy i pierwotnie miał zakończyć się znacznie wcześniej.
Rok 2026 to czas intensywnych przygotowań. Władze Kraków Airport zapowiadają wybór nowego wykonawcy dokumentacji projektowej dla rozbudowy pasa startowego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za dwa lata wyłoniony zostanie wykonawca budowy, a już jesienią 2029 roku gotowy będzie pierwszy etap nowej drogi startowej o długości 1800 metrów. To właśnie ten odcinek miałby przyjmować większość samolotów lądujących i startujących w Krakowie.
Kolejne etapy inwestycji - czyli wydłużenie pasa do docelowych 2800 metrów - przewidziano na lata 2029-2031. Całość ma zapewnić lotnisku nie tylko większą przepustowość, ale i nowoczesność na miarę europejskich standardów.
Władze lotniska w Balicach nie ukrywają jednak, że cała procedura obarczona jest znacznym ryzykiem, szczególnie jeśli pojawią się odwołania od decyzji środowiskowej.
Zarząd lotniska uważa ten proces za obarczony ryzykiem z powodu dużego prawdopodobieństwa odwołań, dlatego pół roku temu podjął działania, aby opracować alternatywny plan, gdyby procedury się przeciągały, a obecna droga wymagała pilnej naprawy - mówi wiceprezes Janusz Kardasiński.
Plan B, o którym mowa, zakłada przygotowanie dokumentacji projektowej i uzyskanie decyzji administracyjnych dla remontu i przebudowy istniejącej drogi startowej. Remont miałby potrwać trzy miesiące, jednak w tym czasie lotnisko musiałoby zostać całkowicie wyłączone z użytkowania.
Żadna decyzja nie zapadła, jest to wyłącznie plan awaryjny, będzie realizowany tylko w przypadku znaczącego opóźnienia w procedowaniu nowej drogi startowej. Nie możemy nie być przygotowani na taką okoliczność, dlatego prowadzimy prace związane z przygotowaniem remontu starej drogi startowej - podkreśla wiceprezes Kardasiński.
Na tym plany rozwoju Kraków Airport się nie kończą. W 2026 roku rozpoczną się prace projektowe nad remontem najstarszej, wschodniej części płyty postojowej dla samolotów.
Prezes Kraków Airport, Łukasz Strutyński, nie ukrywa, że zarząd myśli już o kolejnych, jeszcze śmielszych przedsięwzięciach. Chcemy nie tylko udrażniać to co mamy, realizować to co zaplanowane, ale także przygotowywać grunt pod kolejny rozwój lotniska, np. kolejny terminal pasażerski - zapowiada.
Według prezesa Strutyńskiego, nowy terminal, który pierwotnie planowano na 2045 rok, może być potrzebny znacznie szybciej.
Nie bez powodu Kraków Airport uznawany jest za jeden z najważniejszych portów lotniczych w Polsce. W 2025 roku z usług lotniska skorzystało rekordowe 13,2 mln pasażerów. W aktualnym, zimowym rozkładzie, port oferuje 140 połączeń do 34 krajów, obsługiwanych przez 26 linii lotniczych.


