Narodowy Fundusz Zdrowia zakończył przyjmowanie ofert na przyszły rok. Wg danych funduszu, oferty złożyło ponad 96 proc. podmiotów, które posiadają kontrakty w tym roku. Konkurs NFZ zbojkotowała jednak część lekarzy rodzinnych.

Najgorzej jest w tzw. podstawowej opiece zdrowotnej, a konkretnie wśród lekarzy rodzinnych. Ponad 10 tysięcy lekarzy z tzw. porozumienia zielonogórskiego nie złożyło swoich ofert na znak protestu przeciwko złym warunkom finansowym, jakie proponował im NFZ.

Jak zapowiedział prezes NFZ, fundusz będzie negocjował i rozmawiał wyłącznie z tymi, którzy złożyli oferty. Władze NFZ twierdzą, że pacjenci nie ucierpią na tym, bo bezpośrednio to na nich nie wpłynie: Może się zmienić tylko lekarz, który go dotychczas leczył. Jego lekarz nie złożył oferty, a więc nie chce go leczyć - powiedział Krzysztof Panas, prezes NFZ.

O północy minął termin składania ofert w konkursie rozpisanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zbojkotowała go jednak większość lekarzy skupionych w tzw. porozumieniu zielonogórskim. Ich zdaniem zawarcie kontraktów z NFZ grozi upadkiem medycyny rodzinnej. czytaj więcej

10 tys. lekarzy to jednak spora liczba, trzeba ich jakoś zastąpić i o tym władze centrali chcą rozmawiać z szefami oddziałów NFZ: Trzeba sporządzić mapę możliwości zabezpieczenia tych świadczeń. Natomiast przy tej liczbie złożonych ofert można przyjąć, że taka możliwość jest pewna - dodał Panas. W najgorszej sytuacji są województwa podlaskie i opolskie. Tam nie zgłosiła się do konkursu ponad połowa lekarzy. NFZ jednak twardo obstaje przy swoim.

08:35