Lekarze rodzinni z Podlasia, którzy w 90 proc. zbojkotowali konkurs na przyszłoroczne świadczenia, będą leczyć, ale nie na kontrakcie z NFZ. Fundusz przekaże większe środki tym, którzy do konkursu stanęli i to z nimi lekarze rodzinni będą zawierać "podkontrakty".

Wygląda na to, że tym, którzy do konkursu przystąpili, bardzo się to opłaciło. Teraz to oni będą dyktować warunki zbuntowanym lekarzom.

Nie zamykamy drogi przed tymi, którzy zbojkotowali, na pewno my nie będziemy ich bojkotować. Na pewno nie oznacza to likwidacji POZ, na pewno pacjenci, ale też i lekarze mogą spać spokojnie - zapewniał dyrektor podlaskiego oddziału NFZ.

Lekarze rodzinni z woj. podlaskiego dopięli więc swego – nie będą musieli sprawować od przyszłego roku całodobowej opieki nad pacjentem.

Zamiast do przychodni, od razu do szpitala lub na pogotowie. Choć brzmi absurdalnie, być może już niedługo będzie koniecznością. W "Faktach" odwiedzamy dziś miejsca, w których większość lekarzy zbojkotowała konkurs NFZ na podstawowe świadczenia medyczne. czytaj więcej

Pytanie tylko, czy nie za dużo stracili. I nie chodzi tu tylko o pieniądze...

06:35