"Nie obudziłem się jeszcze i chyba się szybko nie obudzę. To z racji natłoku nowych obowiązków" - powiedział w RMF FM i w Radiu RMF24 Piotr Szczypka, menedżer Mai Chwalińskiej. "Do końca życia tego nie zapomnę" - dodał.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Maja Chwalińska zapisała się na kartach historii światowego tenisa. 24-letnia Polka dotarła do finału wielkoszlemowego French Open, stając się pierwszą kwalifikantką w dziejach tego turnieju, która osiągnęła tak spektakularny wynik. Choć w decydującym meczu musiała uznać wyższość Rosjanki Mirry Andriejewej, jej osiągnięcie już teraz jest określane mianem sensacji sezonu.
Trzeba powiedzieć tak, Maja jest profesjonalnym sportowcem, poświeciła temu całe życie. Wizualizowałem to sobie przez wiele lat. To wielka niespodzianka, dla mnie też, ale ja wiedziałem, że kiedyś do tego dojdzie, nie wiedziałem, kiedy - zaznaczył Szczypka w rozmowie z Piotrem Salakiem.
Przyznał, że nagroda za paryski turniej jeszcze nie wpłynęła. Zaznaczył też, że nie podpisali jeszcze żadnych kontraktów reklamowych. Dodał, że są prowadzone na ten temat rozmowy, a zainteresowani "walą drzwiami i oknami". Telefonów odebrałem miliony - podkreślił Szczypka.
Menedżer Chwalińskiej powiedział, że odbyło się spotkanie w ministerstwie sportu. To było spotkanie z Mają, z całym ministerstwem, były gratulacje, uśmiechy. Maja dostała stypendium, najwyższe. Dziękujemy ministrowi, jesteśmy bardzo wdzięczni - zaznaczył Szczypka.
Szczypka powiedział, że każdy mecz Mai był trudny pod innym względem. Jego podopieczna była zmęczona. Wracając do meczu finałowego powiedział, że "Maja grała 16 godzin do finału, a Mirra 8. Nie da się okłamać organizmu. Gdyby to była inna faza turnieju, ten mecz mógłby wyglądać inaczej - stwierdził.
Maja teraz jest w czołówce światowej, więc kolejne sześć miesięcy spędzi na trzech kontynentach. Chce zwiększyć swój team. Ma fantastycznych ludzi koło siebie, wszyscy jej pomagają - powiedział Szczypka.
Szczypka wypowiedział się też na temat finansów. Normalnie nie starcza do pierwszego. Mai starczyło, bo stawaliśmy na głowie. Była oczkiem w głowie, ale jam ma w klubie dziewczyny, które grały w tym samy turnieju - przyznał Szczypka zaznaczając, że na wszystko musi starczyć pieniędzy.
Maja na pewno wydała milion. 30-35 turniejów wciągu roku, trzeba przyjechać wcześniej. Sztab, trenowanie, odnowa biologiczna, odżywianie, lekarze - to wszystko jest bardzo drogie. Milion to takie minimum - zaznaczył menedżer.
Jeszcze ze dwa Wielkie Szlemy jakby wygrała to się wyzeruje a potem będzie mogła zarabiać - ocenił Szczypka dodając jednocześnie, że teraz będzie lżej finansowo, ale też nie będzie łatwo.
Maja Chwalińska rozpoczęła swoją przygodę z tegorocznym French Open już w eliminacjach. Od 18 maja rozegrała na paryskich kortach aż dziesięć spotkań, pokonując po drodze wiele wyżej notowanych i bardziej doświadczonych rywalek. Jej styl gry, oparty na technice i sprycie, okazał się skuteczną odpowiedzią na siłową grę przeciwniczek, do której przyzwyczajone są tenisistki z czołówki światowej.
Polka zachwyciła nie tylko kibiców, ale również ekspertów, którzy podkreślali jej dojrzałość taktyczną i odporność psychiczną. Każdy kolejny mecz Chwalińskiej budził coraz większe emocje, a jej droga do finału była porównywana do sensacyjnego triumfu Emmy Raducanu w US Open 2021. Brytyjka, również jako kwalifikantka, sięgnęła wtedy po tytuł, jednak od tamtej pory nie powtórzyła już takiego sukcesu.
Dotarcie do finału French Open przyniosło Chwalińskiej nie tylko ogromną satysfakcję i prestiż, ale także znaczący awans w światowym rankingu tenisistek. W najnowszym notowaniu WTA Polka przesunęła się ze 114. na 21. miejsce. To historyczny skok, który plasuje ją wśród najlepszych zawodniczek globu. Wyżej od Chwalińskiej w historii polskiego tenisa klasyfikowane były jedynie Iga Świątek, Agnieszka Radwańska i Magda Linette.
Przed Chwalińską kolejne wyzwania. Choć jej udział w głównej drabince wielkoszlemowego Wimbledonu nie jest jeszcze pewny, wszystko wskazuje na to, że otrzyma "dziką kartę" od organizatorów.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video.


