Taylor Swift i Travis Kelce nie otrzymali zniżki na organizację swojego ślubu w legendarnej hali widowiskowej Madison Square Garden w Nowym Jorku. Najsłynniejsza obecnie para na świecie musi więc zapłacić pełną kwotę, która sięga milionów dolarów - informuje serwis TMZ. Stawka za wynajęcie hali na jedną noc wynosi około miliona dolarów.
- Ślub Taylor Swift i Travisa Kelce odbędzie się w Madison Square Garden - para wynajęła legendarną halę na trzy dni.
- Na przyjęciu ma pojawić się ponad 1000 gości, wszystko z zachowaniem pełnej prywatności i dyskrecji.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Z ustaleń TMZ wynika, że piosenkarka Taylor Swift i futbolista Travis Kelce zarezerwowali Madison Square Garden na co najmniej trzy dni - dzień na przygotowania, dzień na sam ślub oraz dzień na porządkowanie przestrzeni.
Mimo że Swift związana jest z MSG i zagrała tam kilka dużych koncertów, nie otrzymała rabatu na organizację przyjęcia weselnego. Powód? Hala nie jest prywatnym obiektem należącym do jednej osoby, która mogłaby dowolnie rozdawać zniżki czy udostępniać halę "po znajomości". Arena należy do giełdowej spółki Madison Square Garden Entertainment Corp., czyli firmy notowanej na rynku akcji. Oznacza to, że zarząd spółki ma obowiązek działać w interesie akcjonariuszy - osób i funduszy posiadających akcje firmy. Każda decyzja finansowa, zwłaszcza dotycząca dużych kwot, powinna być uzasadniona biznesowo.
W praktyce chodzi o to, że wynajem hali powinien odbywać się na rynkowych zasadach, spółka musi maksymalizować przychody z obiektu, a przyznanie wielomilionowej zniżki celebrytce mogłoby zostać odebrane jako działanie na niekorzyść akcjonariuszy. Inwestorzy mogliby również pytać, dlaczego firma rezygnuje z części przychodów tylko dlatego, że klient jest sławny.
Znawca branży zdradza serwisowi TMZ, że wynajęcie hali kosztuje około miliona dolarów za noc, co oznacza, że za samo wynajęcie hali Taylor Swift i Travis Kelce zapłacą, bagatela, 3 mln dolarów (11 mln zł).
Mając taki majątek, nawet Madison Square Garden bez problemu można przekształcić w salę weselną - mówi serwisowi Page Six jeden z informatorów.
Na zaplanowanej na 3 lipca uroczystości ma pojawić się ponad 1000 gości. Para nie rozesłała tradycyjnych zaproszeń - zamiast tego kontaktuje się z gośćmi telefonicznie i SMS-owo, aby zachować maksymalną dyskrecję.
Obiekt ma też zapewniać wysoki poziom prywatności. W Madison Square Garden nie ma okien, więc fotografowie nie będą mogli wykonać zdjęć paparazzi z imprezy. Ponadto obiekt dysponuje podziemnym parkingiem, dzięki czemu znani goście mogą przyjeżdżać i wyjeżdżać bez obawy, że zostaną otoczeni przez tłumy.
Informatorzy podkreślają, że "wszyscy zobowiązali się do zachowania tajemnicy", a sama para chce maksymalnie ograniczyć przecieki medialne.
Taylor Swift świętuje także kolejne sukcesy zawodowe. W wieku 36 lat została najmłodszą kobietą wprowadzoną do Songwriters Hall of Fame. Uroczystość odbyła się w czwartek w hotelu Marriott Marquis w Nowym Jorku. W swoim przemówieniu dziękowała rodzinie za wsparcie i przeprowadzkę z Pensylwanii do Nashville, które nazwała "światową stolicą pisania piosenek".


