Łzy w oczach i poczucie wspólnoty. Takie emocje wywołuje film "Hamnet", jeden z tegorocznych oscarowych faworytów. Swoimi wrażeniami dzieli się w Rozmowie Filmowej w RMF FM znany operator Łukasz Żal. Autor zdjęć do "Hamneta", dwukrotnie nominowany do Oscara za "Idę" i "Zimną wojnę", zdradza też filmową kuchnię. "Reżyserka Chloe Zhao kocha golonkę. A Jessie Buckley i Paul Mescal uwielbiają polskie zupy - rosół i gulaszową".
- Film "Hamnet" opowiada o miłości i żałobie w rodzinie Szekspira.
- Łukasz Żal, autor zdjęć, dzieli się kulisami pracy na planie.
- "Hamnet" wejdzie do polskich kin 23 stycznia.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na RMF24.pl.
"Hamnet" jest poruszającą opowieścią o wielkiej miłości i wielkiej żałobie w rodzinie Williama Szekspira. Tragedia rodzinna, jaką jest śmierć synka, staje się w filmie źródłem artystycznej inspiracji do napisania "Hamleta". Literackiego arcydzieła ze słynnym monologiem zaczynającym się od słów "to be or not to be".
Agnes i Williama grają irlandzcy aktorzy Jessie Buckley i Paul Mescal, reżyserką filmu jest Amerykanka chińskiego pochodzenia Chloe Zhao, Małgosia Turzyńska zrobiła kostiumy, a Łukasz Żal jest autorem przepięknych zdjęć do "Hamneta". To jest rodzaj mojej medytacji i takiej największej radości. Ja naprawdę kocham być na planie - mówi w RMF FM Łukasz Żal, jeden z czołowych polskich twórców w Hollywood.
Kwestię "to be or not to be" znamy wszyscy, wiemy, że to jest z "Hamleta", znamy tę historię z dramatu, z teatru, ale tym razem to jest filmowa opowieść o stracie dziecka i różnie przeżywanej żałobie. Inaczej przez Williama, inaczej przez Agnes. Ta perspektywa jest dla mnie ogromnie ciekawa (...) i to jest taka bardzo kompleksowa opowieść, w której możemy się też przejrzeć jako ludzie (...) łączy nas też ta ogromna potrzeba przeżywania rzeczy wspólnie, tworzenia i takiego bycia razem. Pochodzimy przecież z jednego źródła, (...) jesteśmy częścią tego cyklu, rodzenia się, umierania (...) i wszyscy jesteśmy tutaj na chwilę - opowiada w Rozmowie Filmowej w RMF FM Łukasz Żal.
Pierwszy kadr "Hamneta" to Agnes w embrionalnej pozycji, leżąca w lesie. Mówią o niej, że jest córką wiedźmy. Pierwotna, dzika, piękna. Las sfilmowany przez polskiego operatora robi niezwykłe wrażenie.
Nie chciałem, żeby ten las był piękny, żeby on był taki pocztówkowy. Chciałem znaleźć w nim coś takiego, co do końca nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Żeby spróbować znaleźć właśnie tę strukturę, te faktury, (...) natura nie zawsze jest wspaniała. To również te rzeczy, które gniją, te, które umierają (...). I ja tak naprawdę chciałem wejść w strukturę tego lasu, zobaczyć, co tam można takiego znaleźć, co jest troszeczkę nieoczywiste. I to było wspaniałe, bo spędziliśmy tam z Chloe cztery dni na dokumentacji. W tym lesie. Szukając filmowych miejsc. Świeciło słońce, padał deszcz, byliśmy brudni i cali w błocie (...) ale znaleźliśmy nasze miejsce - opowiada w RMF FM Łukasz Żal.
I przytacza rozmowę z grającym Szekspira Paulem Mescalem. Aktor miał prośbę o wolność na planie. O pozwolenie na improwizacje. I wtedy autor zdjęć wpadł na pomysł: To trzeba zrobić totalnie prosto. Nie będziemy się otaczać żadnym skomplikowanym sprzętem, żadnymi gimbalami. Po prostu będziemy mieli mały, leciutki kran, (...) małą ręczną kamerą i będziemy w stanie łapać te pierwsze emocje - opisuje w Rozmowie Filmowej w RMF FM Łukasz Żal.
"Hamneta" wyróżniono ostatnio Złotym Globem dla najlepszego filmu. Nagrodę dla najlepszej aktorki odebrała też Jessie Buckley i wspomniała ze sceny "Tomka, który robił pyszną zupę na planie".
Tomasz Sternicki jest członkiem polskiej ekipy filmowej. Tomek robił i rosół, i gulaszową, i golonkę (...) Jedzenie jest dla nas bardzo ważne i staramy się dobrze jeść, pić dobrą kawę i mieć dobrą atmosferę. I wspieramy się nawzajem. (...) Bo tak dużo czasu spędzamy na planie, że myślę, że to jest ogromnie ważne, żeby to była nie tylko ciężka praca, ale też, żeby to była radość z bycia razem, przyjemność i zawsze jakaś przygoda. I dlatego staram się mieć tych bliskich ludzi ze sobą zawsze. (...) i karmiliśmy też ludzi na planie. I teraz Chloe kocha golonkę. A Jessie i Paul uwielbiają polskie zupy - przekonuje w RMF M Łukasz Żal.
Film o najbardziej brytyjskim Brytyjczyku, czyli Szekspirze, robi międzynarodowa ekipa. Zaprzyjaźniliśmy się wszyscy i zasymilowaliśmy. (...) Nie było tam nikogo, kto by nie wierzył w ten film - mówi w Rozmowie Filmowej w RMF FM Łukasz Żal.
Przy kręceniu sceny śmierci małego Hamneta wszyscy na planie mówili szeptem. I potem była cisza (...) Z szacunku do Jessie, bo wszyscy widzieli, ile ją ta scena kosztuje i jak ona bardzo otwiera się przed nami. (...) W domu było ciemno, paliły się tylko świece. Wszyscy mówili szeptem. Nie było rozmów, nie było śmiechów. A potem, po takich ciężkich scenach, robiliśmy ujęcia (...) gdzie tańczyliśmy. (...) I tak naprawdę zawsze staraliśmy się też wygłupiać i bawić. I wydaje mi się, że to wszystko powodowało, że ta atmosfera była tak dobra, że był taki ogromny szacunek, miłość, zrozumienie. Po prostu przyjaźń - opowiada w RMF FM Łukasz Żal.
Opisuje też swoje emocje po pierwszej projekcji filmu "Hamnet".
To było ogromne przeżycie. Wtedy jakoś moje życie nie było najłatwiejsze, więc tym bardziej ten film mnie po prostu zmiażdżył. Siedziałem sam i poleciały mi łzy. Byłem bardzo wzruszony i to było ogromne przeżycie. Ale też ogromne szczęście. Szczęście, bo zawsze o tym marzyłem. Po to tak naprawdę zacząłem robić filmy, żeby po pierwsze opowiadać historie, ale też po to, żeby właśnie wzruszać - powiedział.
Jak mówi Łukasz Żal, robienie filmów jest spełnieniem marzeń z dzieciństwa. Próbował wielu rzeczy, do czasu, gdy znalazł aparat fotograficzny taty. Potem nagle odkryłem kino i zobaczyłem że to, co się dzieje na widowni, to poczucie wspólnoty i takie kolektywne przeżywanie, to jest najpiękniejsza nagroda. (...) Zrealizowałem swoje marzenie (...) to jest rodzaj mojej medytacji i takiej największej radości. Ja naprawdę kocham być na planie, kocham opowiadać historie, kocham wymyślać film, być w tym procesie. To jest moje życie - mówi w Rozmowie Filmowej w RMF FM Łukasz Żal.
Film "Hamnet" wejdzie do polskich kin 23 stycznia.






