Młody mieszkaniec okolic Treviso na północy Włoch przeżył chwile grozy po otwarciu przesyłki zamówionej na chińskiej platformie zakupowej. W paczce, oprócz zamówionej szachownicy, znalazł... żywego skorpiona. Sprawa trafiła już do biura obsługi klienta, a mężczyzna rozważa zgłoszenie incydentu na policję.
- Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Jak informuje dziennik "Corriere della Sera", paczka z Chin podróżowała do Włoch przez kilka tygodni. Po jej otwarciu młody mieszkaniec miejscowości Spresiano początkowo nie zauważył niczego niepokojącego.
Na początku nie zorientowałem się, że coś jest nie tak. Otworzyłem pudełko, sprawdziłem, że szachownica jest w dobrym stanie i nagle zobaczyłem, że coś się porusza. Od razu zrozumiałem, co to jest. Skorpion na szczęście mnie nie użądlił - relacjonuje miłośnik szachów, cytowany przez gazetę.
Mężczyzna przyznał, że sytuacja była dla niego bardzo stresująca. Jestem dalej trochę wstrząśnięty tym, co się stało. Wystarczyło, że otworzyłbym pudełko z drugiej strony i miałbym żywego skorpiona w rękach - podkreśla.
Gdy skorpion zaczął szybko poruszać się po pokoju, właściciel przesyłki chwycił pierwszy przedmiot, jaki miał pod ręką, by pozbyć się niebezpiecznego zwierzęcia.
Odbiorca paczki już złożył reklamację w biurze obsługi klienta chińskiej platformy zakupowej. Rozważa także oficjalne zgłoszenie sprawy na policji oraz we władzach sanitarnych.
Na razie nie wiadomo, jak skorpion znalazł się w przesyłce i czy podobne przypadki miały miejsce wcześniej.


