W obliczu kryzysu wokół Iranu, prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował Europie wznowienie zakupów rosyjskiej ropy i gazu. Rosja jest gotowa do współpracy, jeśli europejskie firmy zdecydują się na długoterminowe i stabilne relacje handlowe.
- W obliczu kryzysu energetycznego Putin zaproponował Europie rosyjską ropę i gaz.
- Rosja chce wrócić do robienia biznesu z Europejczykami, ale tradycyjnie stawia warunki.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Podczas poniedziałkowego spotkania na Kremlu, Putin podkreślił, że Rosja "nigdy nie odmawiała dostaw surowców energetycznych do Europy".
W obliczu blokady Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna trzecia światowego handlu ropą, Rosja oferuje swoje zasoby jako alternatywę. Putin zaznaczył, że wojna w Iranie może poważnie wpłynąć na globalne relacje ekonomiczne, prowadząc do wzrostu inflacji i nowych realiów cenowych na rynkach energii.
Rosyjskie firmy energetyczne, według Putina, zawsze charakteryzowały się stabilnością i niezawodnością dostaw. Obecne wysokie ceny ropy, które osiągnęły 119 dolarów za baryłkę Brent, Rosja chce wykorzystać do zmniejszenia zadłużenia wobec krajowych banków.
Jeśli europejskie firmy i europejscy nabywcy nagle zdecydują się na zmianę orientacji i zaoferują nam długoterminową, zrównoważoną współpracę, wolną od nacisków politycznych, jesteśmy gotowi współpracować również z Europejczykami - przekazał rosyjski prezydent, cytowany przez "The Moscow Times".
Rosjanie podkreślają, że zamierzają kontynuować dostawy do Węgier i Słowacji, które nadal kupują rosyjskie surowce. Ponadto, Rosja zwiększa eksport do krajów, które są "wiarygodnymi partnerami handlowymi".


