Śmierć, choć nieunikniona, wciąż pozostaje jednym z największych tabu współczesnego świata. Dla większości z nas jest tematem trudnym, często wypieranym, rzadko poruszanym w codziennych rozmowach. Tymczasem lekarze – ci, którzy każdego dnia towarzyszą pacjentom w najtrudniejszych chwilach – doskonale wiedzą, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. W książce "Na granicy życia" autorstwa dziennikarza RMF FM Michała Dobrołowicza medycy dzielą się swoimi doświadczeniami, refleksjami i obserwacjami na temat ostatniego etapu ludzkiej egzystencji. Ich głos pozwala spojrzeć na umieranie z innej perspektywy – nie tylko jako na koniec, lecz także jako na ważną lekcję o wartości życia.
"Śmierć zawsze przychodzi nie w porę" - tak przekonują lekarze, bohaterowie książki "Na granicy życia". Autorem tego zbioru wywiadów jest dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa PZWL.
"To książka o śmierci, ale przede wszystkim o życiu - o tym, jak można je dobrze przeżyć, mając świadomość jego nieuchronnego końca. Nie znajdziemy tu recept na "dobre odejście" ani metafizycznych spekulacji o tym, co jest "po drugiej stronie". Zamiast tego - konkretne doświadczenia lekarzy: onkologa, kardiologa, geriatry, specjalisty medycyny paliatywnej, patomorfologa, pielęgniarza czy młodych rezydentów. To ich refleksje, obserwacje i pytania stają się punktem wyjścia do rozmowy o tym, co naprawdę ważne. "Na granicy życia" nie odbiera radości, ale uczy, by jej nie traktować jako czegoś oczywistego. To książka, która nie tyle mówi o śmierci, ile zachęca do uważniejszego życia" - czytamy we wstępie do książki.
Pulmonolog profesor Adam Antczak porównuje śmierć do nieproszonego gościa. Nie da się przygotować na śmierć osoby bliskiej, ona zawsze przychodzi nie w porę. Zawsze jest gościem zaskakującym i nieproszonym. Często dostaję pytanie jako lekarz "Jak długo?". Odpowiadam, że przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że to się stanie, że jest pewien kres, że człowiek nie jest maszyną, którą można naprawić - podkreśla.
Z kolei neurolog profesor Adam Kobayashi mówi, że kluczowy i przełomowy moment z perspektywy biologii jest wtedy, gdy przestaje działać jeden organ - mózg. Z punktu widzenia medycznego najważniejsza jest śmierć mózgu. Wtedy mówimy o śmierci. Poza tym mówi się o śmierci klinicznej, o zaprzestaniu akcji serca, którą można przywrócić i odwrócić. Śmierć mózgu to uszkodzenie neuronów, które przestają przewodzić bodźce - dodaje prof. Kobayashi.
TUTAJ ZNAJDZIESZ FRAGMENT KSIĄŻKI "NA GRANICY ŻYCIA"
"Śp. Steve Jobs powiedział: "Śmierć jest prawdopodobnie najlepszym wynalazkiem życia. Usuwa stare, by zrobić miejsce dla nowego". Jednak czy wszyscy zgadzamy się z tym stwierdzeniem? Nawet na swoim przykładzie mógłbym powiedzieć, że ta teoria jest prawdziwa: rok po śmierci mojego Taty, urodził się mój najmłodszy synek. Ale czy nie powinno być tak, że Tata powinien dożyć urodzin kolejnego wnuka? Teoria nie zawsze odpowiada praktyce. Nie istnieje lek na śmierć, a nieśmiertelność to pojęcie hipotetyczne. Dla niektórych sposobem jest unikanie lub niepodejmowanie tego tematu. Natomiast jeśli ten temat już podejmujemy, to zwykle dzieje się to przy okazji katastrof, epidemii, zamachów, rocznic albo przy okazji święta obchodzonego 1 listopada. Śmierć pojawia się wtedy jako statystyka, zbiorowy symbol lub medialny akcent o krótkim terminie ważności" - pisze we wstępie do książki "Na granicy życia" prof. Filip M. Szymański.
To nie jest książka o śmierci. To książka o tym, jak myślenie o śmierci może nadać życiu dodatkową jakość. O tym, co zrobić, by w naszym życiu było jak najwięcej życia i jak zwiększyć szanse, by było jak najwięcej zdrowia. Wykorzystujemy do tego dostępną tylko dla wybranych perspektywę szpitalnej sali czy lekarskiego gabinetu - zaznacza autor książki Michał Dobrołowicz.


