Bezprecedensowy wybuch przemocy w sylwestrową noc w Holandii. Kilka osób zginęło w wypadkach z fajerwerkami, doszło do kilkudziesięciu pożarów i ataków na policję oraz ratowników medycznych. W wielu miastach wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Tegoroczny sylwester był ostatnim, w którym fajerwerki na prywatny użytek były legalne w skali kraju.
- Więcej informacji ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
W dzisiejszych przekazach medialnych z Holandii tematem nr 1 jest oczywiście pożar Vondelkerk - XIX-wiecznego kościoła w Amsterdamie.
To była jednak niezwykle dramatyczna noc w całej Holandii. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, m.in. w Nijmegen (zginął 17-letni chłopiec) i Aalsmeer (ofiarą 38-letni mężczyzna).
W całym kraju odnotowano liczne pożary budynków mieszkalnych, garaży i obiektów publicznych, w tym hal sportowych i domów jednorodzinnych. W kilku przypadkach eksplodowały składowane fajerwerki, co dodatkowo utrudniało akcje ratunkowe.


