Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych planuje obsadzić jednostki straży pożarnej poborowymi. To odpowiedź na rosnące braki kadrowe, które pogłębiły się w czasie wojny w Ukrainie. Decyzja czeka jeszcze na akceptację prezydenta Władimira Putina.

Szef rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Aleksandr Kurenkow, podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Dumy Państwowej poinformował, że jednym z głównych problemów resortu jest rotacja kadr.

Przyczyną są niskie pensje zarówno dla szeregowych pracowników, jak i wysoko wykwalifikowanych specjalistów - informuje agencja TASS.

Kurenkow ogłosił, że inicjatywa powołania poborowych do służby w straży pożarnej została już zatwierdzona przez Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej. Jeśli propozycję poprze prezydent Władimir Putin, do federalnej ustawy "O bezpieczeństwie pożarowym" zostaną wprowadzone odpowiednie poprawki, a deputowani mają poprzeć te zmiany.

Problemy kadrowe w innych służbach

Braki kadrowe dotyczą nie tylko straży pożarnej. Portal Meduza zauważa, że wcześniej podobne problemy zgłaszały Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Federalna Służba Więzienna. Jak podaje serwis Ważnyje istorii, niedobory kadrowe w tych jednostkach pogłębiły się w czasie wojny w Ukrainie.

Eksperci cytowani przez rosyjskie media wskazują, że wielu byłych pracowników tych służb decyduje się na podpisanie kontraktów z resortem obrony, gdzie za udział w wojnie otrzymują wyższe wynagrodzenie.