Delcy Rodriguez, pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli, podpisała ustawę, która otwiera krajowy sektor naftowy dla prywatnych firm. To odwrót od polityki nacjonalizacji, prowadzonej przez ponad 20 lat przez socjalistyczne rządy w Caracas.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Przyjęta reforma bez wątpienia będzie sztandarowym elementem polityki rządu Rodriguez – oceniła agencja AP. Nowe przepisy mają przyciągnąć zagraniczne inwestycje, by wyprowadzić sektor naftowy, kluczowy dla gospodarki kraju, z głębokiego kryzysu.
Rodriguez, która na początku stycznia przejęła obowiązki szefa państwa po schwytaniu Nicolasa Maduro przez siły specjalne USA, podpisała ustawę w czwartek wieczorem, kilka godzin po przyjęciu jej przez parlament. Dyskusje nad projektem i zatwierdzenie reformy zajęły niecałe dwa tygodnie. Równolegle administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zaczęła łagodzić sankcje na wenezuelską ropę naftową i poszerzać możliwość działania amerykańskich firm w Wenezueli.
Trump oświadczył w czwartek, że rozmawiał z Rodriguez i zapowiedział otworzenie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Prezydent USA ogłosił jej zamknięcie pod koniec listopada w ramach presji na reżim Maduro.
Wenezuela posiada największe udokumentowane złoża ropy naftowej na świecie, ale wiele zagranicznych firm wycofało się z tego kraju w związku z zacieśnianiem państwowej kontroli nad sektorem. Wydobycie znacznie spadło z powodu braku inwestycji i konserwacji niszczejącej infrastruktury.
W latach 90. XX wieku, gdy prezydentem Wenezueli był Hugo Chavez, rząd w Caracas wywłaszczał aktywa zagranicznych firm, w tym amerykańskich Exxon Mobil i ConocoPhillips, które po latach sporów sądowych wciąż nie otrzymały za to pełnego odszkodowania. Od 2006 roku obowiązywał wymóg, by państwowa spółka PDVSA była większościowym udziałowcem w każdym projekcie naftowym.


