Samolot z prezydentem USA Donaldem Trumpem wylądował w środę w Pekinie. To pierwsza wizyta amerykańskiego przywódcy w Chinach od 2017 roku. Wśród spodziewanych tematów jego rozmów z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem są napięte relacje handlowe, wojna USA z Iranem i Tajwan.

  • Bądź na bieżąco! Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. 

W środę około godz. 14 czasu polskiego (godz. 20 w Pekinie) samolot prezydenta USA wylądował w stolicy Chin po długim locie z międzylądowaniem na Alasce.

Na lotnisku przed amerykańskim przywódcą rozwinięto czerwony dywan. Przywitał go wiceprzewodniczący ChRL Han Zheng, co stacja CNN oceniła jako podkreślenie wagi wizyty.

Gdy Trump i Han kroczyli po czerwonym dywanie, około 300 dzieci w niebiesko-białych kostiumach powiewało chińskimi i amerykańskimi flagami, powtarzając po mandaryńsku: "Witamy, witamy, gorąco witamy".

Oficjalna część wizyty rozpocznie się w czwartek rano czasu miejscowego (w czwartek nad ranem w Polsce). Trump spotka się z Xi, zwiedzi z nim Świątynię Nieba i weźmie udział w bankiecie państwowym. Prezydent USA pozostanie w Pekinie do piątku. To pierwsza wizyta amerykańskiego prezydenta w Chinach od 2017 r.

Bez Melanii Trump

Trump nie zabrał ze sobą w podróż żony Melanii, lecz w skład delegacji włączył szefów największych amerykańskich koncernów, w tym Apple, Boeinga, Mety, czy Elona Muska, a także szefów gigantów finansowych Goldman Sachs, Blackrock i Blackstone. Spodziewanym efektem wizyty ma być m.in. zainicjowanie dwóch stałych forów dyskusji o kwestiach gospodarczych - rady ds. handlu i rady ds. inwestycji.

Mimo doniesień o tym, że Chiny zaproponują gigantyczny pakiet inwestycji w USA wielkości 1 biliona dolarów, Biały Dom dementował, by tak miało się stać.

Zaproszenie do USA

Podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem do ChRL, Trump wielokrotnie podkreślał, że ma "świetne relacje" z Xi i że "tak pozostanie". Zapewnił, że jeszcze w tym roku chiński przywódca złoży w USA rewizytę.

Amerykański prezydent mówił, że ma z chińskim liderem "wiele do omówienia", lecz wbrew wcześniejszym zapowiedziom jego zespołu, nie będzie skupiał się na wojnie z Iranem.

Nie powiedziałbym, by Iran był jedną z nich (rzeczy do omówienia), szczerze mówiąc, bo mamy Iran pod kontrolą (...) nie potrzebujemy pomocy z Iranem - powiedział Trump przed odlotem.

W przeciwieństwie do ich poprzedniego spotkania z Xi, do którego doszło w szczycie napięć handlowych między USA i Chinami, to spotkanie odbywa się w mniej napiętej atmosferze, choć kwestie handlowe pozostaną na pierwszym planie.

Tajwan ważnym tematem

Ważnym tematem będzie kwestia Tajwanu. Trump zapowiadał, że będzie rozmawiał z Xi o jego żądaniu wstrzymania sprzedaży broni do Tajwanu. Po tym, jak w grudniu administracja Trumpa ogłosiła rekordowy pakiet broni dla Tajwanu warty ponad 11 mld USD, Trump wstrzymał tę transakcje ze względu na protest Chin, które groziły odwołaniem szczytu.

Szef Pentagonu Pete Hegseth, który dołączy do Trumpa w Chinach, sugerował we wtorek w Senacie, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Przesłania broni Tajwanowi domagają się kongresmeni z obydwu partii.

"Oba wielkie statki mają razem płynąć naprzód"

Państwowa chińska agencja prasowa Xinhua podkreśliła, że spotkanie odbędzie się w kontekście "skomplikowanej sytuacji międzynarodowej". Oceniła, że obaj przywódcy utrzymywali dobrą komunikację, a ich ostatnie spotkanie w Korei Płd. w 2025 roku pomogło "skalibrować kierunek dwustronnych relacji w kluczowym momencie".

"Jeśli oba wielkie statki, chiński i amerykański, mają razem płynąć naprzód, bez zbaczania z kursu ani utraty prędkości, muszą ściśle trzymać się strategicznego przywództwa szefów obu państw i w pełni realizować osiągnięte przez nich uzgodnienia" - oceniła Xinhua.