Zmasowany atak dronów, których roje Rosja wysłała na zachód Ukrainy, w tym na obwód wołyński przy granicy z Polską. Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców. "Operują myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości" - przekazało wojsko.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

Polska poderwała myśliwce

"Uwaga. W związku ze zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem dużej liczby bezzałogowych statków powietrznych, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów" - poinformowało w komunikacie wydanym po godz. 13 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jak powiedział dziennikarzowi RMF FM Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, sytuacja jest poważna, bo Rosja skierowała już na terytorium Ukrainy ponad 600 dronów, z tego wiele blisko polskiej granicy.

Zmasowany atak na Ukrainę

"Rosja wystrzeliwuje dziesiątki dronów, uderzając w Ukrainę i może zaatakować rakietami" - poinformował HUR, czyli wojskowy wywiad Ukrainy, który podlega bezpośrednio Ministerstwu Obrony. Oświadczenie cytuje "Ukraińska Prawda". W Kijowie i innych miastach słychać alarm przeciwlotniczy, a ludzie dostają komunikaty o zejściu do schronów.

Jak informują służby, "w pierwszej fali ataku agresor wykorzystał znaczną liczbę dronów uderzeniowych, aby przeciążyć ukraiński system obrony powietrznej i zaatakować cele cywilne".

Drony poleciały m.in. w kierunku naszej granicy

Według doradcy ministra obrony Ukrainy Serhieja Bieskrestnowa, rosyjskie drony przemieszczają się wzdłuż granicy Republiki Białorusi w odległości 5-10 km w "licznych rojach". Część z nich - jak zauważają lokalne władze - poleciało na zachód Ukrainy, w tym na obwód wołyński przy granicy z Polską.

Bieskrestnowa, że Kreml liczy na przeciążenie ukraińskiej obrony powietrznej, aby jak najwięcej celów mogło przedostać się głęboko w głąb kraju na zachód.

Ukraina: Trzy osoby zginęły

Co najmniej trzy osoby zginęły, a cztery zostały ranne w wyniku rosyjskiego ataku na obwód rówieński na północnym zachodzie Ukrainy - powiadomiły w środę władze regionalne. Od południowo-zachodnich krańców obwodu do granicy z Polską jest ok. 70 km.

"Według wstępnych informacji dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne" - przekazała na Telegramie wojskowa administracja obwodowa w Równem. Po tym wpisie ukazał się kolejny: "Nadeszła wiadomość o jeszcze jednej osobie, która zginęła na skutek ataku powietrznego na obwód rówieński".

Koniec zawieszenia broni

W nocy z 11 na 12 maja wygasło zawieszenie broni, ogłoszone przez Moskwę w związku z obchodami najważniejszego dnia w Rosji, czyli tzw. Dnia Zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej, które pańtwo Putina świętowało 9 maja. Federacja Rosyjska atakowała Ukrainę tej nocy, zabijając 8 osób i raniąc co najmniej 12, ale jak widać, nie zaprzestaje atakować. Robi to niemal każdej nocy, lecz do takich zmasowanych nalotów, jaki trwa, rzadko dochodzi w ciągu dnia.