Węgierski premier Peter Magyar poinformował o zakończeniu stanu wyjątkowego, który obowiązywał w kraju od kilku lat. Viktor Orban wprowadził go jako odpowiedź najpierw na pandemię Covid, a później rosyjską agresję w Ukrainie. "Wracamy do normalności" - napisał w sieci Magyar.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Węgierskie prawo przewiduje trzy szczególne sytuacje prawne: stan wojny, stan wyjątkowy i stan zagrożenia. We wszystkich trzech przypadkach rząd ma prawo wydawać dekrety.
Stan wyjątkowy został ogłoszony w 2020 roku w związku z pandemią Covid-19, a następnie przedłużony w 2022 roku po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Od tego czasu władze w Budapeszcie regularnie przedłużały jego obowiązywanie.
"Dziś, po czterech latach, kończy się związany z wojną stan wyjątkowy na Węgrzech, a wraz z nim kończy się również rządzenie za pomocą dekretów wprowadzone przez rząd Orbana sześć lat temu. Wracamy do normalności" - napisał w sieci Magyar.
Po wygranych przez swoje ugrupowanie wyborach z 12 kwietnia Peter Magyar zwrócił się do ustępującego rządu o przedłużenie stanu wyjątkowego do końca maja, argumentując koniecznością dostosowania przepisów. Przyszły rząd będzie musiał zmienić 150-160 ustaw - mówił.
Odchodząca władza nie przedłużyła stanu wyjątkowego, ale podczas sesji inauguracyjnej nowego parlamentu przegłosowano decyzję, którą dekrety wydane w stanie wyjątkowym zmieniono w stałe ustawodawstwo.
Nowy parlament utrzymał m.in. środki ochronne dla rolników dotkniętych przymrozkami, suszą lub afrykańskim pomorem świń czy ceny maksymalne paliw i kilku innych produktów.


