"Opinie lekarskie sugerują, że powszechnie notowane reakcje niepożądane na szczepionki mRNA, takie jak gorączka i nudności, mogły przyczynić się do śmiertelnych przypadków wśród niektórych spośród osłabionych pacjentów" - informuje główny lekarz norweskiej agencji Sigurd Hortemo.
Trwa badanie poszczególnych przypadków, ale władze medyczne kraju już zaktualizowały zalecenia dotyczące szczepień, wskazując na szczególną ostrożność w przypadku osób schorowanych, o osłabionej odporności.
Instytut Zdrowia Publicznego Norwegii zauważa przy tym: "W przypadku osób, których oczekiwana długość pozostałego życia jest krótka, korzyści płynące z zaszczepienia mogą być marginalne lub pomijalne".
Agencja zaznacza, że w testach przeprowadzonych przez koncern Pfizer/BioNTec przed wprowadzeniem szczepionki na rynek, była niewielka liczba osób powyżej 85. roku życia. Podkreśla również, że w Norwegii prowadzona jest szeroko zakrojona akcja szczepienia wiekowych i często schorowanych pensjonariuszy domów opieki, w których średnio co tydzień umiera około 400 osób.
Koncern Pfizer, cytowany przez Bloomberga podaje, że współpracuje z Norwegami i ocenia, że "liczba przypadków nie jest alarmująca, jest zgodna z założeniami".
Pfizer ogłosił w piątek, że zmniejsza dostawy szczepionek do krajów UE, w tym do Polski. Według koncernu powodem jest plan zwiększenia możliwości produkcyjnych, a braki zostaną uzupełnione do końca kwartału.