Katastrofa śmigłowca w południowo-zachodniej Anglii. Maszyna należy do Królewskiej Marynarki Wojennej, która poinformowała, że w wypadku zginęło trzech żołnierzy.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W środę w hrabstwie Devon, na południowym zachodzie Anglii, doszło do katastrofy śmigłowca - pisze Reuters, powołując się na brytyjską policję.
Maszyna rozbiła się na polu, a na miejscu pracowały służby ratunkowe.
"Z głębokim smutkiem potwierdzamy, że trzech żołnierzy Królewskiej Marynarki Wojennej zginęło podczas ćwiczeń szkoleniowych z wykorzystaniem śmigłowców. W tym smutnym czasie łączymy się w bólu z ich rodzinami i przyjaciółmi" - napisano w komunikacie po trwającej kilka godzin akcji.
Brytyjskie media, cytując dane policji, przekazały, że rozbity śmigłowiec należał do Royal Navy. Informację potwierdziło Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii, dodając, że do wypadku doszło przed godz. 5:00 rano (czasu polskiego).
W pobliżu Devon znajdują się dwie bazy lotnicze Królewskiej Marynarki Wojennej. RNAS Culdrose, jedna z największych w Europie baz śmigłowcowych, położona jest niedaleko Helston w Kornwalii, natomiast w bazie RNAS Yeovilton w hrabstwie Somerset stacjonuje ponad 100 samolotów.
Royal Navy nie podała na razie szczegółów zdarzenia, ale - według brytyjskich mediów - rozbitym śmigłowcem jest Merlin Mk4, który stacjonował w pobliskiej bazie marynarki wojennej RNAS Yeovilton. Jak przekazała strona internetowa Royal Navy, śmigłowce Merlin używane są głównie do zwalczania okrętów podwodnych oraz do operacji poszukiwawczo-ratunkowych i patroli morskich.


